Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że polskie samoloty przechwyciły przed południem nad Bałtykiem rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Czy Rosjanie odpowiadają na jakiekolwiek wezwania? - Nie. Dlatego podrywamy samoloty, bo ani nie odpowiadają, ani nie mają flight planu i to jest bardzo duże zagrożenie dla ruchu cywilnego - podkreślił gen. dyw. pil. Grzegorz Ślusarz. Wytłumaczył, że samoloty rozpoznawcze Ił-20 "prowadzą nasłuch radiolokacyjny, radiowy, więc zbierają wszystkie informacje, jakie są w pobliżu danego państwa". Dowódca Centrum Operacji Powietrznych był też pytany o rosyjską rakietę, która spadła na Lubelszczyźnie, i ile czasu dowódcy wojskowi mają na reakcję. Jak odpowiedział, "mówimy o sekundach i minutach na czas reakcji". - Jesteśmy w czasie pokoju, nie w czasie wojny. Nie można do wszystkiego strzelać, co nam się pojawi na radarach, więc musimy zrobić identyfikację, być pewni, że to jest rakieta i zagraża naszemu terytorium. Później dowódca podejmuje decyzję - powiedział.