Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez policję i doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach. - Cała ta postać już dawno powinna przestać pełnić swoją funkcję z różnych przyczyn, nie tylko tych związanych z różnymi nieścisłościami, jeżeli chodzi o reklamy czy zegarek - skomentowała Paulina Piechna-Więckiewicz (Lewica). Wskazała przy tym na to, "co stało się z wizerunkiem polskiego sportowca i jaki prywatny folwark zrobił sobie pan Piesiewicz, jeśli chodzi o PKOl". Wojciech Machulski podkreślił, że "tu nie chodzi o legalne wsparcie jakiejś organizacji, czy fundacji, tylko o prywatną korzyść majątkową, jeżeli tak faktycznie było, że Piesiewicz przyjął ją w zamian za załatwienie jakiejś państwowej sprawy". - Dziwi mnie jednak, że obrońcą Przemysława Krala został Roman Giertych, który nazywa tę aferę jedną z największych od czasów Funduszu Sprawiedliwości. To jest dziwne i moim zdaniem jest pewnym elementem gry politycznej - powiedział.<br/> <br/> <br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy:</strong> <br/>- Wniosek ministra cyfryzacji do Komisji Europejskiej o karę miliarda złotych dla Mety za reklamy wykorzystujące wizerunki znanych osób.