Książę Harry i księżna Meghan powrócili do Wielkiej Brytanii. Jak relacjonował Maciej Woroch, "to nie jest powrót na łono rodziny królewskiej". - Jak podkreślił w bezprecedensowym liście lord szambelan, nie powinno się traktować ich jak urzędujących członków rodziny królewskiej, gdyż nie wykonują obowiązków w imieniu króla - mówił korespondent "Faktów". Dlaczego zatem Harry i Meghan wrócili do Zjednoczonego Królestwa? - Jednym z powodów może być to, że ich "amerykański sen" się po prostu nie ziścił. Miały być wielkie pieniądze, wielkie kontrakty, apanaże, a okazuje się, że nic z tego właściwie nie wyszło - odpowiedziała dr Aleksandra Musil. Znawczyni Wielkiej Brytanii i rodziny królewskiej zwróciła uwagę, że "kwestia finansów na pewno jest znacząca i bardzo ściśle powiązana z kwestią bezpieczeństwa: dopóki książęca para była po drugiej stronie oceanu, to finansowali tę ochronę z własnej kieszeni, a to na pewno były niebagatelne pieniądze". Przypomniała, że "książę Harry napisał w książce, że zabił 25 talibów, więc sam wystawił się na działania terrorystyczne". - To była jego wielka głupota - oceniła.