- Często byliście traktowani jako problem, a nie ci, którzy cierpią i potrzebują wsparcia i pomocy - tak do osób poszkodowanych przez pedofilów w sutannach zwrócił się zwierzchnik diecezji sosnowieckiej biskup Artur Ważny.
- Dziś wyznaję nasz wstyd i smutek. Przepraszam za każdą chwilę, którą przeżywaliście w Kościele, który miał być domem, a stał się miejscem ciemności, miejscem zranienia - podkreślił, odnosząc się do pierwszego raportu komisji, którą powołał w diecezji sosnowieckiej.
Niezależny od biskupa zespół ekspertów bada tak zwane "sprawy wrażliwe". To pierwsza taka komisja w historii polskiego Kościoła. - Raport dotyczy wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez osoby reprezentujące instytucje diecezji sosnowieckiej - mówi prof. Monika Przybysz z Komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej.
Wnioski z prac komisji
Z raportu wynika, że na terenie diecezji sosnowieckiej, ofiarami przestępstw seksualnych zostało co najmniej 50 małoletnich. Większość, według archiwów, to dziewczynki - niemal wszystkie poniżej 15. roku życia.
- My zakładamy z tych danych, które mamy, takich poszlakowych, że są jeszcze inne ofiary poszkodowane, które nie mają siły, odwagi, chęci albo jakichś innych powodów do tego, żeby w swoim własnym imieniu powiedziały o swojej krzywdzie - przyznaje członek komisji ojciec Jacek Prusak.
W trakcie rocznej analizy dokumentów komisja zidentyfikowała 29 osób, które miały wykorzystywać seksualne dzieci. Poza organistą czy katechetą, 25 z nich to duchowni. Większość spraw jest w toku albo zakończyło się potwierdzeniem popełnienia przestępstwa. Wśród osób, którymi zajęły się organy ścigania, jest ksiądz Jacek K. Pierwsza rozprawa w sądzie odbędzie się we wtorek.
- Siedem ofiar zachowań przestępczych tego kapłana, dziewięć przestępstw seksualnych na szkodę tychże wspomnianych osób. Natomiast pulę uzupełnia zarzut dotyczący posiadania nielegalnych materiałów o charakterze pedofilskim - przekazał Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Ksiądz Jacek K. miał molestować seksualnie dzieci przez co najmniej 16 lat, za co grozi mu nawet 30 lat więzienia. Według doniesień medialnych, wybierał dziewczęta w trudnej sytuacji życiowej. Do przestępstw dochodziło w różnych szkołach i parafiach, bo ksiądz był przenoszony przez zwierzchników. Kuria już za niego przepraszała, ale śledztwo Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu dotyczy większej liczby duchownych.
- Ta sprawa jest tak obszerna zakresowo, że zmierzenie się z nią przez jednego prokuratora, zwłaszcza na etapach, w których dochodziło do zatrzymań wybranych księży, byłoby zwyczajnie niemożliwością – przyznał Kilian.
Przedawnione sprawy trafiają do państwowej komisji do spraw pedofilii
Procesy księdza Dariusza L. i księdza Ryszarda G. są w toku. O przestępstwach w diecezji sosnowieckiej prokuratura zebrała terabajty danych i przesłuchała setki świadków. To duże, wielowątkowe śledztwo. Sprawy przedawnione śledczy już przekazują państwowej komisji do spraw pedofilii.
- Mamy dwie sprawy, które obszarowo są właściwe dla diecezji sosnowieckiej i to są sprawy przedawnione – wskazała Joanna Napierała, przewodnicząca Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.
Postępowania w sprawach przedawnionych, które trafiają do państwowej komisji, mogą skończyć się wpisem do publicznego rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym. Dziś są w nim nazwiska ośmiu osób. Pięć to duchowni lub byli duchowni. Dla poszkodowanych to często początek zdrowienia, ale nie tylko.
Także dla dobra innych dzieci diecezjalna komisja w Sosnowcu prosi poszkodowanych o zgłaszanie się i wskazywanie sprawców przestępstw. Do oczyszczania się od środka przez Kościół nawołuje też Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich, która przygotowuje nowe wytyczne dla duchownych.
- Uznać, przeprosić, zadośćuczynić i zrobić wszystko, żeby więcej tego nie było - mówi Ewa Kusz z papieskiej komisji.
Komisja w Sosnowcu nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. - Dzisiaj w tym raporcie jest mowa o skrzywdzonych. Nie jest mowa o orgiach, nie jest mowa o zgonach, nie jest mowa o gwałtach - przekazał bp Artur Ważny. Inne skandale z diecezji mają być opisane w następnych raportach.
Autorka/Autor: Maria Mikołajewska
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Albert Zawada