Prezydent Karol Nawrocki w czwartkowym orędziu poinformował, że nie podpisze ustawy o SAFE. - To weto nie jest przeciwko rządowi, a bepieczeństwu państwa polskiego - ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON podkreślał, że "potrzebujemy przyspieszenia transformacji armii, kluczowe są najbliższe miesiące i lata", a prezydent "zagrał w retoryce partyjnej". Na pytanie wprost, czy Karol Nawrocki "zdradził", stwierdził, że "na pewno nie pomógł". - Utrudnił [pozyskanie pieniędzy na modernizację armii - red.], ale na szczęście nie unimożliwił. - To najgorsze z wet pana prezydenta. Do tej pory były weta niepotrzebne, czasem głupie, a to jest po prostu niebezpieczne - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Tłumaczył, że SAFE miało być ustawą podpisaną przez prezydenta, by wesprzeć nie tylko wojsko, ale również np. Straż Graniczną. - Tą decyzją prezydent wypowiedział niepisaną umowę, że bezpieczeństwo jest ponad polityką - podkreślał wicepremier. Mówił, że PiS nie chce sukcesu rządu, bo utożsamia modernizację armii właśnie z jego sukcesem. - Retoryka partyjna zwyciężyła nad logiką patriotyczną - ocenił Kosiniak-Kamysz i stwierdził wprost: "pan prezydent ma złamany kręgosłup".