Polska dyplomacja zadziałała. Było widać to już po wpisie ambasadora USA w Polsce, który odniósł się w inny sposób, zmieniając narrację - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa o zaangażowaniu sojuszników USA w Afganistanie. Jak zaznaczył, "relacje prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem są bardzo dobre, więc to jest miejsce do tego, żeby zwrócić uwagę". Pytany, czy jesteśmy bliżej porozumienia ws. ambasadorów z prezydentem, szef MON odpowiedział, że nie rozmawiał jeszcze z Radosławem Sikorskim. Wyraził nadzieję, że "doszło do większej otwartości ze strony prezydenta". - Dyplomacja jest pierwszą linią obrony - dodał. Jak podkreślił, "jest rola prezydenta w nominacji ambasadorów, ale to nie jest jego monopol". Mówiąc o spotkaniu przedstawicieli rządu z dyrektorem CIA, stwierdził, że "to sygnał, że Polska jest prawdziwym sojusznikiem w zakresie bezpieczeństwa światowego". Kosiniak-Kamysz wypowiedział się również na temat Szymona Hołowni. Według niego "widać, że szuka swojego miejsca". - Ja uważam, że on jedyny może poprowadzić to środowisko [Polskę 2050 - red.] - stwierdził.