Nie udało się w Sejmie odrzucić weta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptowalutach. Dlaczego Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i kilkunastu innych posłów nie zagłosowało, mimo że byli obecni na sali? - Strach przed potencjalnymi konsekwencjami politycznymi, bo ta sprawa będzie miała konsekwencje polityczne - skomentował Marcin Kierwiński. Jak zaznaczył, "każdy z posłów, który głosował za utrzymaniem weta prezydenta, jeszcze będzie się wstydził tego głosowania, bo głosował przeciwko Polakom a w interesie dziwnych ludzi, którzy zaczęli robić pieniądze po tym, jak środki dorzuciła rosyjska mafia i służby". - Niewzięciem udziału w głosowaniu Kaczyński z siebie tej odpowiedzialności nie zrzuci, bo wszyscy wiemy, żeby cały klub PiS tak głosował. Wszyscy wiemy, że to on wydał polecenie Nawrockiemu, aby tę ustawę zawetował - kontynuował. Szef MSWiA zwrócił uwagę, że "jest bardzo niebezpieczny biznes, na którym Polacy mogą stracić gigantyczne pieniądze, a w tle powstawania tego biznesu jest morderstwo i zniknięcie pierwszego właściciela". - Ta konkretna giełda kryptowalut bardzo mocno wspierała prawicowe imprezy i konkretnych polityków, którzy mieli wpływ na to, czy prokuratura zajmuje się tą sprawą, czy nie - powiedział. Zapowiedział, że rząd będzie składać kolejne wersje zawetowanej ustawy. Następnie w programie Joanna Solska ("Polityka") i prof. Jarosław Kuisz (redaktor naczelny "Kultury Liberalnej") również komentowali aferę wokół Zondacrypto.