Karol Nawrocki zaprosił na spotkania do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Koalicja Obywatelska i Lewica odmówiły udziału w tym spotkaniu. - Uważamy, że to polityczna ustawka, która ma służyć przede wszystkim temu, żeby naprawiać PR prezydenta, bo zauważono, że zaczynają spadać mu sondaże - tłumaczyła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat (Lewica) w programie "Fakty po Faktach" w TVN24. Oceniła, że spotkania mają podzielić obóz rządzący. - Prezydent próbuje w nowy sposób dyktować nam swoje warunki - dodała Biejat. Zdaniem wiceministra infrastruktury Arkadiusza Marchewki (KO), "prezydentowi chodzi o to, żeby zrobić dobrą minę do złej gry". - Jego weta szkodzą Polakom. Dzisiaj udaje, że wyciąga rękę do parlamentarzystów. Jeśli szanowałby parlament, to mógł chociaż powiedzieć, o czym chce rozmawiać - wyjaśnił Marchewka. W dalszej części programu o wspólnym zdjęciu Donalda Trumpa i Władimira Putina, które zawisło w Białym Domu, Katarzyna Kolenda-Zaleska rozmawiała z Piotrem Burasem (dyrektor warszawskiego biura think-tanku Europejska Rada Spraw Zagranicznych).