Dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski był na sobotnim kongresie programowym Konfederacji Korony Polskiej w Łochowie, by sprawdzić, co partia Grzegorza Brauna proponuje pod hasłem "odzyskania niepodległości" i "walki o suwerenność". W trakcie dyskusji pojawił się wątek resetu z Rosją. Nie brakowało kwestionowania istnienia komór gazowych w obozie zagłady Auschwitz. Na panelach tak zwani eksperci domagali się powrotu patriarchatu, zakazu rozwodów, były też dywagacje o zakazaniu antykoncepcji, padały również teksty o "kobietach bez przebiegu". Kontrowersje wzbudził również udział sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Piotra Schaba w panelu dotyczącym sądownictwa. - Jestem w szoku. Czegoś takiego się nie spodziewałem - skomentował ustalenia dziennikarza Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości pytany, czy widzi powody do delegalizacji partii Brauna, odpowiedział, że tak. - Jeżeli słuchamy takich poglądów i to są poglądy powtarzające się, bo widzieliśmy wcześniej wszystkie incydenty pana Brauna, to moim zdaniem byłyby podstawy, żeby uruchomić taką procedurę - argumentował. Zwrócił jednak uwagę, że przy obecnym składzie Trybunału Konstytucyjnego może to jednak okazać się niemożliwe. Zapowiedział, że po programie zleci prokuratorowi krajowemu, by przeanalizował materiał przedstawiony przez Patryka Michalskiego. - Moim zdaniem już samo to, co zobaczyliśmy, pozwala na uruchomienie postępowań - dodał. Żurek mówił też o pracach nad specjalnym zespołem prokuratorów, którzy będą się specjalizować w sprawach dotyczących mowy nienawiści skierowanej wobec innych narodowości, ale też wobec Polaków. - To jest dobry moment, żebyśmy reagowali na tego typu zachowania, bo one później nakręcają rzeczy, które kończą się zabójstwami na tle narodowościowym, na tle nienawiści, czy też pobiciami - zaznaczył. Minister sprawiedliwości w programie Patryka Michalskiego mówił też o zmianach w KRS i Trybunale Konstytucyjnym, sprawie Funduszu Sprawiedliwości oraz o swoim wykroczeniu drogowym.