Grok, czyli sztuczna inteligencja funkcjonująca na rządzonym przez Elona Muska Twitterze (obecnie X), miał - według zapowiedzi twórców - mieć "buntowniczą naturę" i odpowiadać na pytania użytkowników "z odrobiną humoru". Z czasem okazało się, że jego żarty bawią tylko nielicznych. Grok już nie tylko obraża osoby publiczne w ramach szumnie zapowiadanej wolności słowa. Internauci odkryli, że może także przerabiać zdjęcia i pozbawiać znajdujące się na nich osoby ubrań. Ofiarami takich działań najczęściej są kobiety, ale zdarzali się też użytkownicy, którzy domagali się rozbierania uwiecznionych na fotografiach dzieci. Po fali protestów funkcjonalność częściowo ograniczono, choć Elon Musk upiera się, że każda próba wpływania na Groka to cenzura. Problem jednak nie zniknął, bo narzędzi o podobnych funkcjonalnościach jest więcej. W najnowszym odcinku podcastu "I co teraz?" zastanawiamy się, czy właśnie o taką wolność w internecie walczyła prawica. Zadajemy też sobie pytania: dlaczego tak bardzo interesują nas nagie ciała? I co wspólnego z tym mają hidżaby? A na koniec polecamy cztery książki o tym, jak obrazy rządzą naszym życiem.