"Każdą podwyżkę musimy wystrajkować. To urągające". Pielęgniarki rozpoczęły głodówkę

TVN24

Aktualizacja:
Pielęgniarki w Przemyślu rozpoczęły głodówkętvn24
wideo 2/4

Osiem pielęgniarek z Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu rozpoczęło w poniedziałek głodówkę. Domagają się podwyżki podstawy wynagrodzenia do 6 tysięcy złotych brutto. Kolejne mają po skończonych dyżurach dołączać do akcji w następnych dniach.

Głodówka jest formą zaostrzenia protestu - poinformowała przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (ZZPiP) w tym szpitalu­ Ewa Rygiel.

- Nie chcemy odchodzić od łóżek pacjentów, bo oni niczemu nie są winni. Ale nie mamy wyjścia. Dlatego głodujemy i pracujemy. Koleżanki będą dołączać do nas po zakończonych dyżurach – wyjaśniła Rygiel.

Protestujące pozostaną w szpitalu. Nocować będą na rozłożonych w korytarzu materacach. Protest – jak mówią – potrwa do skutku.

Rygiel dodała, że według jej wyliczeń jest to już siódmy protest ZZPiP w tym szpitalu.

- Każdą podwyżkę musimy wystrajkować i wygłodować. Uważamy, że to urągające, żeby ciągle pielęgniarki i położne musiały leżeć w tym szpitalu i żądać podwyżek swoich płac – mówiła. Pielęgniarki domagają się wzrostu płacy zasadniczej do sześciu tysięcy zł brutto.

Zapowiedzi podwyżek

Dyrektor szpitala Piotr Ciompa w komunikacie poinformował, że w ramach sporu zbiorowego ze związkami zawodowymi w tym Pielęgniarek i Położnych, Pracowników Technicznej Obsługi Służby Zdrowia i Ratownictwa Medycznego przyznał wszystkim pracownikom, którzy zarabiają nie więcej niż 3,3 tys. zł (z wyjątkiem lekarzy, którzy mają odrębnie regulowane płace), podwyżki zasadniczych wynagrodzeń o 300 zł w tym roku, 200 zł w 2019 i - po pozytywnym zaopiniowaniu ostatniej transzy w kontekście sytuacji finansowej - 250 zł w 2020 r.

Po wejściu w życie wszystkich transz podwyżki, przykładowo średni wzrost wynagrodzenia dla dyżurującej pielęgniarki i położnej zarabiającej 5944 zł brutto (w tym: zasadnicze 3300 zł, "zembalowe" 1004 zł, średnie dodatki stażowe i dyżury łącznie 1640 zł) wyniesie 2011 zł - podaje Ciompa - a w przypadku średniego wynagrodzenia pielęgniarki w tym szpitalu, zarabiającej 4,8 tys. zł (zasadnicze 2536 zł, "zembalowe" 1004 zł, średnie dodatki stażowe i dyżury razem 1260 zł) wynagrodzenie po podwyżce wyniesie 6811 zł. W przypadku pracowników niemedycznych średnia podwyżka wyniesie 1184 zł.

"Praca jest ciężka, a wynagrodzenie niskie"

Przewodnicząca ZZPiP zaznaczyła, że podwyżka zaproponowana przez dyrekcję ich nie satysfakcjonuje, ponieważ nie podniesie ona podstawy wynagrodzenia do żądanej kwoty.

- Za siedem lat z naszego szpitala odejdzie na emeryturę prawie 70 procent pielęgniarek. W tym roku przyszły tylko cztery młode po szkole. Nie ma chętnych. Praca jest ciężka, a wynagrodzenie niskie – oceniła Rygiel. Decyzję o podwyżkach dyrekcja szpitala w Przemyślu podjęła "w ślad za rekomendacją zarządu województwa, obok innych dyrektorów szpitali wojewódzkich".

Podwyżki wynegocjowano w lipcu w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, a według zapowiedzi marszałka województwa Władysława Ortyla sprzed mediacji rozwiązania płacowe i organizacyjne, które zostaną wypracowane ze związkami zawodowymi w KSW nr 2, będą miały zastosowanie we wszystkich szpitalach wojewódzkich.

- Zapowiedziana podwyżka nie kończy sporów zbiorowych. Negocjacje będą kontynuowane odnośnie pracowników nieobjętych podwyżkami lub w przypadku personelu medycznego niemającego możliwości dyżurowania, a także w zakresie spraw innych niż związane z wynagrodzeniem – zapowiedział Ciompa.

Autor: tmw\mtom / Źródło: PAP