Ciało mężczyzny znalazł 3 marca spacerowicz. Znajdowało się w strumieniu Topolnica. - Policjanci przeprowadzili wwczas oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady kryminalistyczne, monitoring oraz inne materiały, które mogły pomóc w ustaleniu przebiegu tragicznych wydarzeń - poinformowała st. asp. Krystyna Chmielewska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.
Pili razem alkohol
Kolejnym krokiem było odtworzenie przebiegu zdarzeń i ustalenie, kto mógł mieć jakiś związek ze śmiercią mężczyzny. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano dwóch mieszkańców gminy Kluczbork - 25-letni Krzysztof H. oraz 20-letni Sebastian C.
- Obaj próbowali się ukrywać. Młodszy z nich został odnaleziony w piwnicy budynku mieszkalnego. Drugi ukrywał się w lesie, na myśliwskiej ambonie - przekazała Chmielewska
Po przesłuchaniu mężczyzn, prokuratura informowała, że potwierdzili, iż pobili poznanego tego wieczoru mężczyznę, z którym uprzednio pili alkohol.
- Przyczyną miało być nieporozumienie wynikłe w toku wspólnego biesiadowania. Podejrzani zaprzeczyli jednak, by mieli związek ze śmiercią pokrzywdzonego - mówił w marcu prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Odpowiedzą za zabójstwo
Jak przypomniała rzeczniczka, początkowo obaj podejrzani usłyszeli zarzuty pobicia. Policjanci jednak dalej pracowali nad tą sprawą i ustalili nowe okoliczności.
- Zebrany materiał dał podstawę do zmiany kwalifikacji prawnej czynu. Mężczyznom przedstawiono zarzuty zabójstwa 37-latka. Przyznali się do zarzucanych im czynów - powiedziała rzeczniczka kluczborskiej policji.