Jeden w szpitalu, drugi w areszcie. Po sporze o włączoną kuchenkę gazową

39-latek odpowie za atak maczetą
Zatrzymany po ataku maczetą
Źródło: KWP Opole
39-latek pobił, a następnie zaatakował maczetą swojego znajomego z powodu sporu o pozostawienie włączonego palnika gazowego po przygotowaniu posiłku. Pokrzywdzony w ciężkim stanie trafił do szpitala, napastnikowi grozi do 20 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań w Prudniku. Dyżurny prudnickiej policji otrzymał zgłoszenie o napaści z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

"Agresor najpierw wielokrotnie uderzył 55-latka pięściami i kastetem w twarz, a następnie zadał mu kilka ciosów maczetą. Uciekł przed przybyciem patrolu. Według ustaleń śledczych, przyczyną agresji 39-letniego mężczyzny był spór dotyczący niewyłączenia palnika gazowego po przygotowaniu posiłku" – informuje opolska policja.

Pokrzywdzony w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala.

Rozpoczęły się poszukiwania 39-latka. Zaangażowani w nie zostali nie tylko policjanci z Prudnika, ale także z Brzegu, Namysłowa oraz komendy wojewódzkiej w Opolu.

39-latek odpowie za atak maczetą
39-latek odpowie za atak maczetą
Źródło: KWP Opole

Zatrzymany z zarzutami

"Dzięki ścisłej współpracy operacyjnej oraz wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu technicznego kryminalni precyzyjnie wytypowali miejsce pobytu podejrzanego. Finał działań miał miejsce w Grodkowie, gdzie w jednym z budynków wielorodzinnych zatrzymali ukrywającego się 39-latka" – dodaje policja w komunikacie.

Prokurator przedstawił mu zarzut dotyczący spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące. 39-latkowi grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: