Chęć zaimponowania zakończyła się mandatem i utratą prawa jazdy. W taki sposób swoją jazdę zakończyła 19-latka kierująca BMW, która w terenie zabudowanym rozpędziła samochód do 115 km/h.
Do zatrzymania doszło piątego sierpnia w powiecie namysłowskim (woj. opolskie). Funkcjonariusze ruchu drogowego pełnili tego dnia służbę w nieoznakowanym radiowozie wyposażonym w wideorejestrator. Podczas patrolu zwrócili uwagę na BMW, które po wyprzedzeniu innego samochodu zaczęło gwałtownie przyspieszać.
- Policjanci natychmiast rozpoczęli pomiar prędkości. Urządzenie wskazało 115 km/h, choć w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Okazało się, że za kierownicą BMW siedziała 19-letnia kobieta. Podczas kontroli przyznała, że zauważyła inne BMW i postanowiła pokazać możliwości swojego samochodu - relacjonuje Łukasz Wróblewski z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie.
- Kierująca tłumaczyła, że "chciała popisać się przed fajnymi chłopakami". Jak sama stwierdziła, nie przypuszczała, że w nieoznakowanym samochodzie znajdują się policjanci - dodaje oficer prasowy KPP w Namysłowie.
"Pierwszy test nowego sprzętu"
Całej sprawie dodatkowego kontekstu dodaje fakt, że namysłowska drogówka otrzymała nowy nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem zaledwie kilka dni wcześniej.
- Można śmiało powiedzieć, że była to pierwsza interwencja z wykorzystaniem wideorejestratora w nieoznakowanym samochodzie na naszym terenie. Pierwszy test nowego sprzętu zakończył się pierwszym mandatem - mówi Łukasz Wróblewski.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 65 km/h w obszarze zabudowanym 19-latka straciła prawo jazdy, dostała mandat w wysokości 2000 złotych i 14 punktów karnych.
Funkcjonariusze przypominają, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Według danych policji co trzecia ofiara śmiertelna na drodze ginie z powodu zbyt szybkiej jazdy.