Przegląd bez oglądania auta. 200 zarzutów dla diagnostów i pośredników

Fałszywe przeglądy aut wyceniali na 1000 euro
Diagności wystawiali fałszywe przeglądy, zatrzymano cztery osoby
Źródło: Opolska policja
Potwierdzali przeglądy aut na podstawie samych zdjęć. Czterech diagnostów i dwóch pośredników usłyszało łącznie blisko 200 zarzutów. Koszt takiego "badania" wynosił - jak podaje policja - blisko tysiąc euro.

Policjanci z wydziału do walki z korupcją komendy wojewódzkiej w Opolu otrzymali informację o tym, że na Dolnym Śląsku diagności mogą mogą potwierdzać przeglądy techniczne aut bez ich oglądania.

Przez kilka miesięcy zbierali informacje. Ustalili, że ten proceder trwał cztery lata

"Czterech diagnostów z województwa dolnośląskiego poświadczało nieprawdę w dokumentacji dotyczącej badań technicznych pojazdów. Potwierdzali, że samochód jest sprawny, nie widząc go nawet na oczy" - informuje opolska policja.

Jak podaje policja, diagności "przeglądy" robili tylko na podstawie zdjęć auta, tabliczki znamionowej, licznika i dowodu rejestracyjnego. Nie za darmo. Brali pieniądze, wystawiali zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego i wpisywali wszystko do systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

1000 euro za fikcyjny przegląd

"Głównymi zleceniodawcami było dwóch mężczyzn w wieku 22 i 24 lat. To oni dostarczali diagnostom zdjęcia pojazdów i przekazywali pieniądze. Klientów na 'szybkie badania' zdobywali za pomocą mediów społecznościowych, oferując pomoc przy 'trudnych' autach. Ich usługa kosztowała blisko 1000 euro" - dodają policjanci.

Fałszywe przeglądy aut wyceniali na 1000 euro
Fałszywe przeglądy aut wyceniali na 1000 euro
Źródło: Opolska policja

Diagności z zarzutami

24 lutego policjanci zatrzymali czterech diagnostów w wieku od 35 do 54 lat. W trakcie przeszukań stacji diagnostycznych i mieszkań zatrzymanych funkcjonariusze znaleźli m.in. dokumentację, związaną z fałszywymi przeglądami, gotówkę, telefony komórkowe oraz dane z systemów diagnostycznych.

Śledczy przedstawili im ponad 100 zarzutów, dotyczących przyjęcia korzyści majątkowej. Za popełnione przestępstwa grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

22-latek i 24-latek usłyszeli z kolei blisko 100 zarzutów, dotyczących wręczania łapówek. Im również grozi do 10 lat więzienia. Jak ustalili opolscy śledczy, mężczyźni mogli mieć na swoim koncie również wyłudzanie danych w celu zawierania polis ubezpieczeniowych.

Policja rozbiła biznes na fałszywych przeglądach
Policja rozbiła biznes na fałszywych przeglądach
Źródło: Opolska policja

Sprawa prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Svitlana Kucherenko

Czytaj także: