Atak hakerski na ciepłownię. Prokuratura wszczęła śledztwo

Ataki hakerskie
Do zdarzenia doszło w Piszu
Źródło: Google Earth
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie ataku hakerskiego na zakład energetyki cieplnej w Rucianem-Nidzie. Zarządzający kotłownią tego nie zauważyli, bo myśleli, że to awaria. O ataku dowiedzieli się po kilku dniach od policjantów.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że śledczy są na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Sprawa ma związek z uzyskaniem nielegalnego dostępu do informacji nieprzeznaczonych oraz z wpływem na przetwarzanie tych informacji, a także z uszkodzeniem danych informatycznych.

- Część materiału już została zabezpieczona. Nie można wskazać, kto był autorem ataku hakerskiego - dodał Brodowski.

Do ataku na ciepłownię w Rucianem-Nidzie doszło 10 stycznia po godzinie 22.

- Wyłączył się jeden piec. Zupełnie. Ale na tym piecu już wcześniej szwankował wyświetlacz. Człowiek, który wtedy pracował, sądził, że to awaria związana z tym wyświetlaczem. Wszystko na nowo poustawiał, piec włączył i wszystko działało - powiedział PAP prezes przedsiębiorstwa prowadzącego ciepłownię Krzysztof Pieloch.

Myśleli, że to usterka. O ataku dowiedzieli się od policjantów

Firma, która prowadzi ciepłownię, przejęła ją 1 stycznia tego roku. Zakład ogrzewa ponad 200 mieszkań w Rucianem-Nidzie. W sumie ciepłownia ma moc 1,8 megawata, a piec, który wyłączono, miał jeden megawat. Drugi piec, o mniejszej mocy, pracował bez zakłóceń.

- Może przez tę godzinę mniej ciepła wyszło, ale ludzie tego nie odczuli - zapewnił PAP Pieloch.

Dodał, że po kilku dniach z ciepłownią skontaktowali się policjanci do walki z cyberprzestępczością i to od nich kierownictwo firmy dowiedziało się o ataku hakerskim.

- Myśleliśmy, że to zwykła usterka związana z tym wyświetlaczem - przyznał Pieloch i powiedział, że dla firmy najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało, a mieszkańcy nie odczuli negatywnych skutków ataku.

Prokurator Brodowski poinformował PAP, że inne ciepłownie w regionie nie padły ofiarą tego ataku hakerskiego.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: