Szczycieńska policja poinformowała, że w niedzielę około godziny 18 wpłynęło zgłoszenie "dotyczące przypadkowego strzału z broni".
Dwuletnia dziewczynka raniona z broni myśliwskiej
"Z ustaleń policjantów wynika, że w jednym z mieszkań na terenie gminy Pasym doszło prawdopodobnie do niekontrolowanego strzału z broni myśliwskiej, która należy do 51-letniego mężczyzny. W wyniku zdarzenia, około dwuletnia dziewczynka została zraniona w stopę" - czytamy w policyjnym komunikacie.
Raniona dziewczynka została przewieziona do szpitala.
"Matka dziewczynki oraz dziadek, właściciel broni byli trzeźwi. Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna posiada pozwolenie na dwie jednostki broni" - dodano.
Starsza sierżant Agata Stefaniak z policji w Szczytnie przekazała, że dziadek dziecka tego dnia wrócił z polowania.
Do sprawy odniósł się Polski Związek Łowiecki. "Z naszych informacji wynika, że życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo" - poinformowano.
Związek przekazał, że złoży zawiadomienie do właściwego okręgowego rzecznika dyscyplinarnego w celu wyjaśnienia tego nieszczęśliwego zdarzenia. "Następnie rzecznik po dokonaniu ustaleń podejmie stosowne działania dyscyplinarne" - czytamy w komunikacie.
Śledztwo
Prokuratura w Szczytnie ma wyjaśnić okoliczności, w jakich dwuletnia dziewczynka z okolic Pasymia została postrzelona w stopę z broni myśliwskiej. Postępowanie będzie prowadzone w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował, że pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Szczytnie zostały przeprowadzone oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczono broń do wykonania badań przez biegłych, którzy ocenią, czy była sprawna technicznie.
- Postępowanie będzie wszczęte w kierunku potencjalnego narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Nie jest jeszcze przesądzone czy będzie to śledztwo czy dochodzenie - wskazał prokurator.
"W przypadku ran postrzałowych proces leczenia jest dość złożony"
Rzecznik Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie Grzegorz Adamowicz poinformował, że życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak mówił, dziewczynka trafiła w niedzielę na oddział chirurgii z poważną raną stopy, konieczna była natychmiastowa operacja. Zabieg trwał półtorej godziny i polegał na rekonstrukcji uszkodzonych tkanek stopy.
Jak wyjaśnił chirurg dziecięcy dr n. med. Michał Szostawicki, w przypadku ran postrzałowych proces leczenia jest dość złożony i może wymagać wieloetapowego leczenia. - Na razie jesteśmy na wstępnym etapie. Sytuacja jest opanowana, wszystko wygląda w porządku, potrzebny jest czas na wygojenie się tkanek - zaznaczył.