Do zdarzenia doszło w piątek, 2 stycznia w jednym ze sklepów w Orzyszu.
Pijany mężczyzna ukradł zabawkę i - jak informuje policja - zamierzał wyjść, nie płacąc za towar. Personel, widząc całą sytuację, próbował go powstrzymać, jednak mężczyzna stał się agresywny. Zaczął wyzywać pracownice, grozić im śmiercią oraz spaleniem sklepu. Na miejsce wezwano policję.
Miał ponad dwa promile alkoholu
"Funkcjonariusze zatrzymali (...) mężczyznę na terenie miasta. Był to dobrze im znany 48-letni mieszkaniec Orzysza, który miał pod kurtką skradzioną zabawkę. Był to samochód wartości niespełna 30 zł. Mężczyzna nie potrafił logiczne wytłumaczyć, dlaczego dokonał kradzieży tej zabawki. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie" - informuje warmińsko-mazurska policja w komunikacie.
Mężczyzna został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Teraz grozi mu do lat 10 więzienia.
Decyzją prokuratora objęty został policyjnym dozorem. Dodatkowo 48-latek ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 15 metrów. Prokurator zdecydował też o zakazie wejścia na teren sklepu, gdzie doszło do popełnienia przestępstwa.