Zwłoki partnera przewiozła wózkiem dziecięcym, ciało zakopała. Zbrodnia sprzed lat rozwiązana

Ciało zakopane przy Łynie. Policjanci i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci mężczyzny
Poszukiwania zaginionego 50-latka w okolicach Konina
Źródło zdj. gł.: KWP w Olsztynie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jest tymczasowy areszt i zarzuty w śledztwie dotyczącym zabójstwa mężczyzny sprzed ponad 20 lat w Olsztynie. Zakopane szczątki odnaleziono w pobliżu rzeki Łyny. Zatrzymana to była partnerka ofiary.

Na początku lipca Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie informowała o przełomie w śledztwie dotyczącym zwłok znalezionych we wrześniu ubiegłego roku w okolicach rzeki Łyny w Olsztynie. Śledczym udało się ustalić tożsamość mężczyzny.

W czwartek (6 sierpnia) Prokuratura Okręgowa w Olsztynie podała, że do sprawy zatrzymano jedną osobę. To 61-letnia mieszkanka Olsztyna Hanna K. Kobieta usłyszała zarzuty. Została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.

- W wyniku szeroko zakrojonych czynności procesowych i operacyjnych ustalono, iż sprawcą zabójstwa Stanisława Hornowicza była jego ówczesna partnerka Hanna K. Podejrzana przyznała się do przedstawionego jej zarzutu i złożyła obszerne wyjaśnienia - podaje prokurator Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Ciało mężczyzny było zakopane w pobliżu Łyny
Ciało mężczyzny było zakopane w pobliżu Łyny
Źródło zdjęcia: KWP w Olsztynie

Olsztyn. Zwłoki przewiozła w wózku dziecięcym

Jak ustalili śledczy, kobieta udusiła mężczyznę, zaciskając mu sznurek na szyi, a następnie ukryła zwłoki na terenie zielonym w pobliżu Łyny.

- Był to motyw najogólniej mówiąc osobisto-obyczajowy. Pani szczegółowo przedstawiła przebieg zdarzenia podczas wizji lokalnej od miejsca, w którym doszło do zabójstwa, do miejsca, w którym ukryła zwłoki. Podejrzana opisała również, w jaki sposób przetransportowała zwłoki. Zrobiła to w wózku dziecięcym - mówi w rozmowie z tvn24.pl prokurator Brodowski.

Co ciekawe, jak podaje prokurator, gdy śledczy wykonywali jakiś czas temu wizję lokalną na mieście z udziałem podejrzanej, wózka dziecięcego i manekina, nikt z przechodniów nie zwrócił na to uwagi.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: