Chciał ratować psa, wpadł do wody. Był zanurzony po szyję, trzymał się lodu

Chciał ratować psa, który wbiegł na zamarznięte jezioro. Pod mężczyzną załamał się lód
Wchodzenie na lód jest niebezpieczne. Służby ostrzegają
Źródło: TVN24
Mężczyzna chciał ratować swojego psa, który wbiegł na zamarznięte jezioro. Kiedy był już kilkadziesiąt metrów od brzegu, załamał się pod nim lód. Pomoc wezwał świadek zdarzenia. Gdy służby dotarły na miejsce, mężczyzna był zanurzony po szyję i rękoma trzymał się lodu.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartek w miejscowości Lidzbark (województwo warmińsko-mazurskie). Mężczyzna spacerował ze swoim psem alejką przy jeziorze lidzbarskim. Nagle czworonóg zauważył kaczki na tafli jeziora i wbiegł na lód.

"64-latek poszedł za psem, jednak około 20, 30 metrów od brzegu załamał się pod nim lód i mężczyzna wpadł do wody. Zwierzę uciekło na brzeg. O zdarzeniu służby poinformował inny pieszy, który zauważył tonącego mężczyznę" - opisują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.

Chciał ratować psa, który wbiegł na zamarznięte jezioro. Pod mężczyzną załamał się lód
Chciał ratować psa, który wbiegł na zamarznięte jezioro. Pod mężczyzną załamał się lód
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurksa

Był w wodzie około 10 minut

Na miejsce pojechali funkcjonariusze z Lidzbarka: sierż. szt. Adam Osowski i sierż. Jakub Roch. Pierwszy z nich czołgał się po lodzie, a drugi go asekurował.

64-latek był już po szyję zanurzony w wodzie. Głowę utrzymywał na powierzchni, trzymając się rękoma lodu. Funkcjonariusze, używając rzutki ratunkowej, wyciągnęli go z wody.

"W trakcie ewakuacji mężczyzny do policjantów dołączył strażak z OSP Lidzbark z deską lodową do transportu wyciągniętego z wody mężczyzny. Na miejsce przyjechał kierownik ogniwa prewencji z Lidzbarka, który okrył zziębniętego mężczyznę swoją kurtką i kocem termicznym i wspólnie z policjantami udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej uratowanemu mieszkańcowi Lidzbarka" - dodali policjanci.

Na miejsce dojechały OSP Lidzbark, Załoga Ratownictwa Medycznego i strażacy z Działdowa. Mężczyzna przebywał w wodzie około 10 minut.

"64-latek odmówił hospitalizacji i załoga medyczna przetransportowała go do miejsca zamieszkania. Mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu" - podsumowali funkcjonariusze z Działdowa.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała: Marta Korejwo-Danowska

Czytaj także: