Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w piątek około godziny 18.30 na jeziorze Niegocin w Giżycku, w rejonie kanału giżyckiego, przy stacji paliw przeznaczonej do tankowania jednostek pływających.
Podczas oczekiwania na tankowanie skutera wodnego 11-letni chłopiec, który pływał nim wspólnie z ojcem, niespodziewanie złapał za manetkę gazu. Skuter gwałtownie przyspieszył. Ojciec chłopca wpadł do wody, a dziecko wraz z maszyną, uderzyło w platformę rufową housebota - budynek na wodzie, odbiło się i wpadło w zadaszenie stacji.
W wyniku zdarzenia ranne zostały trzy osoby - 11-latek oraz dwie osoby przebywające w pobliżu stacji paliw. Chłopiec został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Suwałkach, a jedna z poszkodowanych kobiet trafiła do szpitala w Giżycku.
Jak w niedzielę przekazał nam komisarz Tomasz Domel z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku, obrażenia rannych osób okazały się niegroźne, wszystkie opuściły już szpital.
- Policjanci prowadzą czynności w kierunku artykułu 160 kodeksu karnego, który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia - Domel.
Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.