"Nagły pożar" w jego pokoju. Decyzja sądu w sprawie 15-latka

Interwencja służb w ośrodku opiekuńczym w Elblągu
Do zdarzenia doszło w Elblągu
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: KMP w Elblągu
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Trzy miesiące w młodzieżowym ośrodku wychowawczym ma spędzić nastolatek podejrzany o spowodowanie pożaru w elbląskiej placówce. Decyzję w tej sprawie wydał Sąd Rejonowy w Elblągu.

Podejrzany o spowodowanie pożaru w placówce opiekuńczo-wychowawczej w Elblągu 15-letni Alan G. przebywa obecnie w policyjnej izbie dziecka. Sad Rejonowy w Elblągu postanowił, że niebawem trafi do młodzieżowego ośrodka wychowawczego, gdzie spędzi trzy miesiące.

Jak przekazał nam rzecznik elbląskiego sądu Arkadiusz Kuta, postępowanie ma ustalić, czy nieletni dopuścił się czynu karalnego polegającego na sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób  w postaci eksplozji nieustalonych materiałów łatwopalnych.

Pożar w pokoju jednego z podopiecznych

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 29 września w jednej z elbląskich placówek opiekuńczo-wychowawczych przy ul. Mazurskiej Na co dzień w placówce przy ulicy Mazurskiej przebywa 40 dzieci w wieku od pięciu do 19 lat.

- W pokoju zajmowanym przez 15-latka doszło do nagłego pożaru. Chłopca nie było w pokoju - mówił w dniu zdarzenia oficer prasowy policji w Elblągu nadkomisarz Krzysztof Nowacki.

Policja przekazała później, że doszło do zapłonu substancji amfetaminopochodnej. Według ustaleń funkcjonariuszy w ich pobliżu znajdował się dezodorant, który mógł zapalić się na skutek nagrzania od lampki.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: