"Przyprowadziła i powiedziała: weźcie je sobie". Szukają domu dla porzuconych dzieci

TVN24

Autor:
wini/b
Źródło:
PAP / TVN24 Kraków
Szukają rodziny zastępczej dla czwórki dzieciFakty TVN
wideo 2/2
Fakty TVNSzukają rodziny zastępczej dla czwórki dzieci

Urzędnicy z Tarnowa szukają rodziny zastępczej dla czworga dzieci. Jak relacjonują, matka przyprowadziła je do pogotowia opiekuńczego i oznajmiła, że dłużej nie może się nimi zajmować.

Najmłodszy z chłopców ma ponad rok, najstarszy niespełna sześć lat. Pogotowie opiekuńcze, w którym zostawiła je 25-letnia matka, jest przeznaczone dla dzieci i młodzieży od 10. do 18. roku życia, często sprawiających problemy wychowawcze. Niektórzy z wychowanków mają też za sobą konflikty z prawem. "To nie jest miejsce dla pozostawionych przez matkę chłopców" – czytamy w komunikacie magistratu.

"Podjęła decyzję trudną"

- Apeluję o stworzenie zastępczej rodziny dla tych dzieci, o stworzenie im domu, normalnego dzieciństwa, o danie im choćby namiastki rodzicielskiej miłości. Takie dzieci, porzucone przez swoich naturalnych rodziców, często trafiają pod opiekę miasta. Chcemy im znaleźć domy, ale rodzin zastępczych nie przybywa. Może ktoś z was taką rodzinę stworzy – powiedział prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

Zastępczyni prezydenta Dorota Krakowska wyjaśniła, że apel jest skierowany do rodzin z całej Polski, ale najlepiej byłoby, aby dzieci znalazły dom w Tarnowie lub okolicach – ponieważ tutaj mają one najbliższych i będą mieć ułatwiony kontakt z matką.

- Poszukujemy rodzin zastępczych, które byłby otwarte, dałyby miłość i ciepły dom dla tych dzieci. Dzieci jest czworo, więc chcielibyśmy doprowadzić do tego, żeby były nierozdzielane – podkreśla Krakowska.

W ocenie Krakowskiej "matka podjęła świadomą decyzję, nie narażając dzieci na okrutny los, który mógłby je spotkać". - Podjęła decyzję trudną, ale też uchroniła dzieci od jakiejś tragedii, o jakiej często się słyszy w mediach. Tutaj mama podjęła ciężką decyzję, jakie okoliczności ku temu były, to już jest sprawa pomiędzy nami a rodziną biologiczną – podkreśla zastępczyni prezydenta.

Gdy na początku stycznia chłopcy trafili do pogotowia byli przestraszeni, wymagali pomocy lekarskiej. Teraz już doszli do siebie, są bardzo energiczni, lgną do ludzi, mają dobry kontakt z opiekunami.

Wiele dzieci, mało rodzin

W tarnowskich rodzinach zastępczych nie ma miejsc. W mieście jest 70 rodzin zastępczych różnego typu, w których wychowywanych jest w sumie 93 dzieci – to cztery zawodowe rodziny zastępcze, w których jest 14 dzieci; 38 rodzin spokrewnionych, w których wychowuje się 43 dzieci; 28 rodzin zastępczych niezawodowych, sprawujących opieką nad 36 dziećmi.

Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Tarnowa zrealizował krótki klip informujący o losie chłopców oddanych przez matkę pod opiekę miasta, który jest równocześnie apelem o tworzenie w mieście rodzin zastępczych. "Do pogotowia opiekuńczego przyprowadziła je 21-letnia matka. Powiedziała: "Weźcie je sobie. Nie chcę ich wychowywać" (…) Najmłodsze ma niewiele ponad rok. Najstarsze sześć lat" – informuje narrator filmu.

Zastępczyni prezydenta Tarnowa podkreśliła, że w placówkach opiekuńczo-wychowawczych jeszcze około 30 dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 18 lat czeka na rodzinę zastępczą.

wini/b

Źródło: PAP / TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: TVN24