Podejrzany o zabójstwo generała Papały pisze do Mazura

Najnowsze


- Obecna suma na moje wyjście to kwota około 500 tys. USD — napisał podejrzany o współudział w zabójstwie generała Marka Papały Ryszard Bogucki w liście do Edwarda Mazura, do którego dotarła Rzeczpospolita.

Bogucki napisał swój list w 2001 roku. Według informacji Rzeczpospolitej wysłał jeszcze 28 podobnych grypsów. Połowa wpadła w ręce prokuratorów. Przekazał je Piotr W, pseud. „Generał”, gangster, który w 2001r. był policyjnym agentem, a potem został świadkiem koronnym. List do którego dotarli dziennikarze Rzeczpospolitej, jest, jak twierdzą, identyczny z tymi, które znajdują się w materiałach śledztwa.

Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł się z panem spotkać. Wymaga to jednak zaplecza finansowego. (…) Zwracam się do pana, gdyż uważam, że ma pan możliwość aby spróbować pomóc. Jeśli jest możliwość, proszę o spotkanie w czasie pobytu w Polsce. Obecna suma na moje wyjście to kwota około 500 tys. USD. Bogucki do Mazura

Zeznania „Generała” zostały włączone do wniosku o ekstradycję Edwarda Mazura, który przebywa teraz w amerykańskim areszcie - dziś rozpoczął się jego proces ekstradycyjny. Na pierwszej rozprawie były funkcjonariusz UOP i ABW, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa generała Marka Papały, zeznał, że w jego ocenie polsko-amerykański biznesmen nie jest winien stawianego mu zarzutu zlecenia tej zbrodni.

- Przyjechałem do USA, aby powiedzieć, że jestem pewny, że Edward Mazur jest niewinny - oświadczył w sądzie w Chicago pułkownik Ryszard Bieszyński, który w 2005 r. zrezygnował z pracy w ABW. Powiedział, że opinię tę opiera dokumentach sprawy, które przejrzał, i swoich doświadczeniach ze śledztwa.

Adwokat oskarżonego Chris Gair chciał, by Bieszyński zeznał też, że pogląd o niewinności Mazura opiera także na informacjach od swojego informatora działającego w mafii, która rzekomo miała wykonać domniemane zlecenie Mazura.

Prowadzący sprawę sędzia Arlander Keys nie zgodził się jednak na ujawnienie przez Bieszyńskiego, co powiedział mu ów informator. Nie dopuścił także do rozpatrzenia wielu innych dowodów przedstawianych przez Gaira, podtrzymując liczne obiekcje prokuratorów.

Źródło: Rzeczpospolita, PAP, TVN24