Król spotkał się z przyrodnią siostrą. Po raz pierwszy, odkąd potwierdzono, że mają wspólnego ojca

Najnowsze

Autor:
rzw
Źródło:
Reuters, tvn24.pl
Król Belgów Filip spotkał się ze swą przyrodnią siostrą DelphineENEX
wideo 2/3
ENEXKról Belgów Filip spotkał się ze swą przyrodnią siostrą Delphine

Król Belgów Filip spotkał się ze swą przyrodnią siostrą, od niedawna oficjalnie księżniczką, Delphine. Kobieta wygrała wieloletnią walkę o uznanie, iż jest córką poprzedniego belgijskiego monarchy. Albert II, który abdykował sześć lat temu na rzecz syna, długo zaprzeczał, że jest ojcem pani Boël. W maju ubiegłego roku, na wezwanie sądu, przekazał próbki swojego DNA do testów. Tak dowiedziono jego ojcostwa.

52-letnia Delphine Boël utrzymywała zawsze, że chce tylko uznania, iż były król jest jej ojcem i nie myśli o pieniądzach ani zaszczytach. Jest młodsza od trójki dzieci Alberta, które urodziła jego włoska żona, królowa Paola.

Król Filip spotkał się z siostrą

O spotkaniu, do jakiego doszło w ubiegły piątek, poinformowano dopiero po kilku dniach. Król Filip i księżniczka Delphine spotkali się w królewskiej rezydencji w Laeken na przedmieściach Brukseli.

Google Maps

"To było ciepłe spotkanie. Mieliśmy okazję poznać się nawzajem w czasie długiej i bogatej wymiany zdań, kiedy rozmawialiśmy o naszym życiu i wspólnych zainteresowaniach" - poinformowali we wspólnym komunikacie. "Ta więź będzie się dalej rozwijać w rodzinie" - dodali.

Lata sądowej walki

Delphine Boël, belgijska artystka, która przyszła na świat w 1968 roku, od lat twierdzi, że jest owocem wieloletniego romansu (1966-1984) żonatego już wtedy księcia Alberta z baronową Sybillą de Selys Longchamps, małżonką bogatego przemysłowca Jacques'a Boëla. Związek małżeński Alberta z włoską arystokratką Paolą przechodzić miał wówczas kryzys.

Zdaniem biografów belgijskiej rodziny królewskiej ówczesny król Baldwin, praktykujący katolik, wymógł na swoim bracie Albercie utrzymanie w tajemnicy zarówno romansu, jak i nieślubnej córki. Sprawa została ujawniona dopiero w 1999 roku w nieautoryzowanej biografii królowej Paoli.

Testy DNA, do których Albert został w końcu zmuszony nakazem sądu, wykazały, że były król Belgów jest biologicznym ojcem kobiety.

Belgijski sąd apelacyjny zapewnił Delphine Boël tytuł "księżniczki Belgii" i uznał jej prawo sukcesji do belgijskiego tronu. "Prawne zwycięstwo nigdy nie zastąpi miłości ojca, ale zapewnia w jakimś stopniu poczucie sprawiedliwości" - oświadczyli wówczas prawnicy kobiety.

- Wiele osób mówiło, że zrobiłam to wszystko dla pieniędzy, tytułu i sławy. Jednak ja zrobiłam to dla prawdy - przekonywała na swojej pierwszej konferencji prasowej nieślubna córka byłego belgijskiego króla.

Autor:rzw

Źródło: Reuters, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Facebook/Palais Royal