Dzik wbiegł na jezdnię. Auto dachowało, jedna osoba nie żyje

718897708_1502570551882895_498928271064586787_n
Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą"
Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja Zielona Góra
W sobotę nad ranem doszło do wypadku na drodze krajowej numer 27 na wysokości wsi Świdnica, niedaleko Zielonej Góry. Życia jednego z pasażerów auta nie udało się uratować.

Do wypadku doszło w sobotę wcześnie rano na 57. kilometrze DK27 w Świdnicy, na odcinku między Nowogrodem Bobrzańskim a Zieloną Górą.

Jak przekazała podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 21-latek kierujący Fiatem Punto zderzył się z dzikiem, który wybiegł przed auto. W wyniku uderzenia w zwierzę samochód dachował.

Wypadek na DK 27
Wypadek na DK 27
Źródło zdjęcia: Policja Zielona Góra

– Młody mężczyzna podróżował ze swoimi rodzicami. Mimo reanimacji nie udało się uratować życia jego 54-letniego ojca. Natomiast on i jego 48-letnia matka zostali ranni i zabrani przez pogotowie do szpitala – dodała policjantka.

Przez kilka godzin na drodze występowały utrudnienia. Objazd poprowadzono drogą wojewódzką numer 279. Wspomniany odcinek drogi krajowej jest już przejezdny.

Źródło: Google Maps
Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: