W środę, około godziny 10, na basenie Centrum Rekreacyjno–Sportowego przy ulicy Sulechowskiej w Zielonej Górze niepokojące zachowanie mężczyzny zauważyli ratownicy, którzy poinformowali pracowników pływalni.
- Chodzi o osobę z firmy zewnętrznej, która prowadziła zajęcia nauki pływania. Wezwana została policja - mówi Robert Jagiełowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zielonej Górze.
Jak tłumaczy, żeby dzieci były bezpieczne, do opieki został wyznaczony inny pracownik pływalni.
Usłyszy zarzuty
Policjanci przebadali alkomatem 25-letniego instruktora.
- Okazało się, że mężczyzna miał około promila alkoholu w organizmie. Został natychmiast odsunięty od prowadzenia zajęć - wyjaśnia podinspektor Małgorzata Stanisławska, oficer prasowa policji w Zielonej Górze.
Wstępnie policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako narażenie na niebezpieczeństwo. Jako, że mężczyzna sprawował opiekę nad dziećmi, grozić mu może nawet pięć lat więzienia.
Autorka/Autor: Filip Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24