Jechał bez biletu. Gdy został wyproszony z wagonu, uderzył kierowniczkę pociągu. Do zdarzenia doszło w środę w pociągu relacji Leszno-Głogów, który zatrzymał się na stacji kolejowej we Wschowie.
- 22‑letni mieszkaniec Nowego Targu w województwie małopolskim został poproszony o okazanie biletu przez kierowniczkę pociągu. Mężczyzna nie miał biletu i w związku z tym nie mógł kontynuować jazdy. Został wyproszony z pociągu. Wyniósł swój bagaż na peron. Po chwili wrócił i uderzył kierowniczkę w brzuch - powiedział nam aspirant Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.
Zareagowali świadkowie
Współpasażer i maszynista obezwładnili napastnika. Kierowniczka pociągu wezwała policję.
- Dyżurny wschowskiej komendy, po otrzymaniu informacji o zdarzeniu, natychmiast na miejsce wysłał policjantów, którzy zatrzymali ujętego sprawcę pobicia. Po ustaleniu wszystkich okoliczności i wysłuchaniu relacji świadków, funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do komendy, gdzie został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych - poinformował aspirant Marek Cieślakowski.
Mężczyzna przyznał się do winy
22‑latek usłyszał zarzut stosowania przemocy wobec funkcjonariusza publicznego. Przyznał się do winy i zgodził na dobrowolne poddanie się karze. Sąd wymierzył mu rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Za atak na funkcjonariusza publicznego grożą poważne konsekwencje karne - do nawet kilku lat więzienia. W przypadku napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia lub w grupie sąd może orzec od roku do 10 lat pozbawienia wolności, a jeśli skutkiem są ciężkie obrażenia - nawet do 15 lat.