Uderzył kierowniczkę pociągu. Nie miał biletu

Mężczyznę z dworca kolejowego zabrali policjanci
Zadłużeni gapowicze (wideo z 2023 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP we Wschowie
Agresywny pasażer zaatakował kierowniczkę pociągu. Młody mężczyzna uderzył kobietę po tym, jak został wyproszony z pociągu za jazdę bez biletu. Sprawcę pomógł zatrzymać jeden z pasażerów. Do zdarzenia doszło na trasie Leszno-Głogów.

Jechał bez biletu. Gdy został wyproszony z wagonu, uderzył kierowniczkę pociągu. Do zdarzenia doszło w środę w pociągu relacji Leszno-Głogów, który zatrzymał się na stacji kolejowej we Wschowie.

- 22‑letni mieszkaniec Nowego Targu w województwie małopolskim został poproszony o okazanie biletu przez kierowniczkę pociągu. Mężczyzna nie miał biletu i w związku z tym nie mógł kontynuować jazdy. Został wyproszony z pociągu. Wyniósł swój bagaż na peron. Po chwili wrócił i uderzył kierowniczkę w brzuch - powiedział nam aspirant Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.

Zareagowali świadkowie

Współpasażer i maszynista obezwładnili napastnika. Kierowniczka pociągu wezwała policję.

- Dyżurny wschowskiej komendy, po otrzymaniu informacji o zdarzeniu, natychmiast na miejsce wysłał policjantów, którzy zatrzymali ujętego sprawcę pobicia. Po ustaleniu wszystkich okoliczności i wysłuchaniu relacji świadków, funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do komendy, gdzie został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych - poinformował aspirant Marek Cieślakowski.

Mężczyznę z dworca kolejowego zabrali policjanci
Mężczyznę z dworca kolejowego zabrali policjanci
Źródło zdjęcia: KPP we Wschowie

Mężczyzna przyznał się do winy

22‑latek usłyszał zarzut stosowania przemocy wobec funkcjonariusza publicznego. Przyznał się do winy i zgodził na dobrowolne poddanie się karze. Sąd wymierzył mu rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Za atak na funkcjonariusza publicznego grożą poważne konsekwencje karne - do nawet kilku lat więzienia. W przypadku napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia lub w grupie sąd może orzec od roku do 10 lat pozbawienia wolności, a jeśli skutkiem są ciężkie obrażenia - nawet do 15 lat.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: