Samochodową dziuplę, do której trafiały auta skradzione w Niemczech, wykryli policjanci na terenie Gubina. Policjanci badali trop skradzionego w Niemczech Hyundaia. Tak dotarli do nielegalnego warsztatu.
- Poszukiwanego auta nie znaleziono, ale funkcjonariusze trafili na dużą liczbę części samochodowych. Były to elementy pocięte, rozmontowane i z usuwanymi numerami identyfikacyjnymi. Wszystko wskazywało na działającą dziuplę samochodową - informuje Justyna Kulka z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim.
Do sprawy włączono biegłych z Gorzowa Wielkopolskiego oraz z Niemiec. Eksperci potwierdzili, że zabezpieczone części pochodzą z kradzionych aut marki Hyundai, Kia i Mercedes. Wśród nich były także elementy auta, którego poszukiwania zapoczątkowały interwencję.
Śledczy ustalili, że w tym miejscu rozebrano co najmniej dziesięć pojazdów skradzionych na terenie Niemiec. Łączna ich wartość sięga 1,8 mln zł.
Zarzuty paserstwa usłyszał 36‑letni mężczyzna. Akt oskarżenia trafił już do sądu. Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.