Uciekł przed policją na zamarznięty zalew, wpadł do wody razem ze strażakiem. Nagranie

Uciekał przed policją. Zawalił się pod nim lód
Zakanale. 29-latek uciekł przed policją. Zawalił się pod nim lód. Wpadł do wody razem ze strażakiem
Źródło: KMP Biała Podlaska
Policjanci zwrócili uwagę na auto, które w środku nocy jechało bez świateł mijania. Kierowca początkowo zatrzymał się na poboczu, potem zaczął uciekać. Zaparkował tuż przy zalewie i wbiegł na zamarzniętą taflę zbiornika. W pewnym momencie zawalił się pod nim lód. Wpadł do wody razem ze strażakiem, który chciał pomóc mu wrócić na brzeg. 

Z niedzieli na poniedziałek tuż po północy policjanci patrolujący miejscowość Zakanale (Lubelskie) zwrócili uwagę na osobowe volvo, którego kierowca poruszał się bez świateł mijania. Ten początkowo zatrzymał się na poboczu, jednak po chwili odjechał z dużą prędkością. Rozpoczął się pościg.

"Mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, kontynuując ucieczkę początkowo przez osiedle domów jednorodzinnych, po tym skręcił na nieużytki, kierując się w stronę zbiornika wodnego" - pisze w komunikacie nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Zaparkował tuż przy brzegu
Zaparkował tuż przy brzegu
Źródło: KMP Biała Podlaska

Strażak: w pewnym momencie lód się zawalił

Mężczyzna zatrzymał auto tuż przy linii brzegowej zalewu i wbiegł na środek zbiornika.

"Na miejsce wezwane zostały pozostałe służby ratunkowe - straż pożarna, jak też załoga karetki pogotowia. Zadysponowany został także zespół negocjacyjny. By wydostać bezpiecznie na brzeg nieodpowiedzialnego mężczyznę niezbędna była interwencja strażaków ze specjalistycznym sprzętem" - zaznacza nadkom. Salczyńska-Pyrchla.

Natomiast młodszy kapitan Marek Waszczuk z Komendy Miejskiej PSP w Białej Podlaskiej mówi w rozmowie z tvn24.pl, że gdy mężczyzna chodził po lodzie, słychać było charakterystyczny dźwięk łamania się lodu.

- W pewnym momencie lód się pod nim zawalił - relacjonuje.

Ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami

Do wody wpadł też strażak, który chciał pomóc mężczyźnie wrócić na brzeg. Jak widać na filmie, który opublikowała policja, obu wydobyli z wody pozostali strażacy.

Klatka kluczowa-127906
Zakanale. 29-latek uciekł przed policją. Zawalił się pod nim lód. Wpadł do wody razem ze strażakiem
Źródło: KMP Biała Podlaska

Okazało się, że 29-latek, który uciekał przed policją wziął wcześniej auto bez wiedzy właściciela i wybrał się na przejażdżkę pomimo tego, że ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami.

Wyczuli od niego alkohol

"Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Dodatkowo styl jego jazdy, jak też zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod jego wpływem. Od 29-latka została także pobrana krew do badań na zawartość alkoholu" - informuje, cytowana wcześniej, nadkom.  Salczyńska-Pyrchla.

Mężczyzna trafił początkowo pod opiekę medyków. Kiedy okazało się, że jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, został przewieziony do policyjnego aresztu.

O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: