Zaczęło się od tego, że w poniedziałek o świcie policja dostała zgłoszenie o 90-latce z Puław, która została oszukana i straciła 72 tys. zł. Przekazała pieniądze oszustom, którzy wmówili jej, że wnuczka ciężko zachorowała i potrzebuje drogiego leku, który nie jest refundowany.
"Niedługo później dyżurny odebrał kolejny, podobny telefon. Tym razem oszuści za cel obrali 72-latkę, żądając od niej aż 800 tysięcy złotych. W tym przypadku zachorować miał syn mieszkanki Puław i on również potrzebował wyjątkowo drogiego leku" - pisze w komunikacie nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Przyszedł młody mężczyzna w kapturze
O ile 90-latka uwierzyła oszustom i przekazała gotówkę młodemu mężczyźnie, który przyszedł do niej do domu, o tyle 72-latka zachowała czujność.
"Prowadząc rozmowę z oszustami przygotowała plik pociętych gazet, które zgodnie z instrukcją przekazaną przez oszustów przez telefon, zapakowała do foliowej torby. Gdy do drzwi zadzwonił rzekomy pośrednik – młody mężczyzna w kapturze na głowie - przekazała mu reklamówkę pełną gazet. Gdy wyszedł, od razu zadzwoniła po policję" – relacjonuje Rejn-Kozak.
Fałszywy lekarz mówił, że potrzebny jest drogi lek
Policjanci, którzy prowadzili już działania w sprawie pierwszego z oszustw, przyjechali do 72-latki i ustalili wszystkie szczegóły. Okazało się, że kilka dni wcześniej w ten sam sposób oszukana została 86-latka z Puław, która przekazała oszustowi 73 tysiące złotych.
"Za każdym razem do pokrzywdzonych w godzinach nocnych na telefon stacjonarny dzwoniła kobieta, która informowała o potrzebie zapłaty za drogi lek dla członka rodziny, po czym do rozmowy włączał się mężczyzna udający lekarza, który potwierdzał wersję o drogim, nierefundowanym leku" – czytamy w komunikacie.
Będzie odpowiadał w warunkach recydywy
Podejrzany o oszustwa mężczyzna został zatrzymany w Warszawie. To 23-letni mieszkaniec Łodzi. Okazało się, że był już karany za podobne przestępstwa i będzie odpowiadał w warunkach recydywy, co oznacza, że kara jaką może wymierzyć mu sąd, zostanie zwiększona o połowę.
Trafił na trzy miesiące do aresztu. Policjanci sprawdzają czy, a jeśli tak to gdzie jeszcze, młody mężczyzna mógł dokonać podobnych czynów.
Opracował Tomasz Mikulicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Puławy