Po godzinie 20 policjanci zostali skierowani na ulicy Rybacką w Puławach, gdzie kierująca Oplem 37-latka uderzyła w stojące na poboczu auto. Kobieta wyjaśniała, że wszystko przez kota, który wbiegł jej wprost pod koła.
Straciła prawo jazdy
"Chcąc uniknąć potrącenia zwierzęcia, miała wykonać manewr, w wyniku którego zjechała na pobocze i uderzyła w zaparkowany samochód marki Peugeot" – pisze w komunikacie młodszy aspirant Łukasz Kęsik z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
37-latka była pijana. Badanie alkomatem wykazało, że miała prawie promil alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy.
Do trzech lat więzienia
"Przypominamy, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną, wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów oraz obowiązkiem zapłaty świadczenia pieniężnego" – informują policjanci.
Dodają, że w czwartek zatrzymali też 43-letniego kierującego Nissanem, który przekroczył dozwoloną prędkość. Jak się okazało, mężczyzna miał w organizmie prawie dwa i pół promila alkoholu.