Zgłoszenie wpłynęło blisko dwa tygodnie temu. Ktoś kradł z terenu budowy destrukt asfaltowy, wykorzystywanego jako podsypka przez firmę prowadzącą prace drogowe w gminie Ułęż.
Łącznie zniknęło około 40 ton materiału. Z ustaleń wynikało, że do kradzieży dochodziło pod osłoną nocy.
Ciągnikiem z przyczepką
Policjanci trafili na trop mieszkańca powiatu ryckiego.
"Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna używał ciągnika rolniczego z przyczepą, by sukcesywnie wywozić łup i transportować go bezpośrednio do swojego gospodarstwa" - pisze w komunikacie aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Grozi mu do pięciu lat więzienia
Gdy policjanci weszli na teren wytypowanej posesji, nie mieli żadnych wątpliwości. Skradziony towar znajdował się bezpośrednio pod ich stopami - był już starannie rozsypany i wyrównany na podwórku.
"W trakcie czynności policjanci zastali na miejscu podejrzewanego 32-letniego mężczyznę" - zaznacza asp. Filipek.
Podejrzany usłyszał zarzut kradzieży mienia na szkodę firmy drogowej. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Ryki