Wójt jechał pijany. Wiózł rybom tlen. Sąd umorzył sprawę. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

Jechał pijany (zdjęcie ilustracyjne)
Gmina Niedźwiada
Źródło: Google Earth
Będzie ciąg dalszy procesu Marka Kubika, wójta gminy Niedźwiada (Lubelskie), którego policja zatrzymała za jazdę po pijanemu. Miał w organizmie ponad promil alkoholu. Tłumaczył, że wiózł butle z tlenem dla ryb do stawu. Za wójtem ujęli się m.in. sołtysi i koła gospodyń, które wysłały szereg pism do sądu. Ten warunkowo umorzył sprawę. Prokuratura zapowiada apelację.

- Nie zgadzamy się z tym wyrokiem. Będziemy się od niego odwoływać - zapowiada w rozmowie z tvn24.pl Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie

W marcu Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim rozpatrywał sprawę Marka Kubika (zgodził się na podanie pełnego nazwiska), wójta gminy Niedźwiada. Samorządowiec był oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu, za co grozi do trzech lat więzienia.

Jechał pijany (zdjęcie ilustracyjne)
Jechał pijany (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło: TVN24

Ponad promil alkoholu w organizmie

Sąd zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania na okres próby wynoszący dwa lata. Oskarżony dostał też zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na rok. Ma zapłacić 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz pokryć koszty postępowania.

Wójt został zatrzymany 20 grudnia zeszłego roku w Tyśmienicy (powiat parczewski) przez patrol policji, który zwrócił uwagę na prędkość oraz styl jazdy kierowcy. Badanie wykazało, że samorządowiec miał ponad promil alkoholu we krwi (pierwsze badanie wykazało 0,53 mg/l, a drugie - 0,56 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu). Kubikowi zatrzymano prawo jazdy.

Prokuratura: stopień szkodliwości społecznej czynu był wyższy niż nieznaczny

Sąd umarzając warunkowo powstępowanie wziął pod uwagę m.in. wyjaśnienia wójta, który podkreślał, że wyjechał na krótki dystans, kilku kilometrów, aby dostarczyć butle z tlenem dla ryb do stawu. Ponadto sąd uwzględnił fakt, że oskarżony cieszy się poparciem szerokiego grona lokalnej społeczności. Do sądu wpłynęły liczne pisma mieszkańców gminy, m.in. od radnych, sołtysów, koła gospodyń, seniorów, którzy wyrażali pozytywne opinie o wójcie i wstawiali się za nim.

Sąd ocenił też, że stopień szkodliwości społecznej czynu nie jest znaczny.

- Prokuratura odmiennie ocenia stan prawny i uważa, że oskarżony nie zasługuje na dobrodziejstwo warunkowego umorzenia postępowania. Miał ponad promil alkoholu w organizmie. Uważamy, w przeciwieństwie do sądu, że stopień szkodliwości społecznej czynu był wyższy niż nieznaczny - zaznacza prokurator Marek Zych.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: