Podróżująca Fordem rodzina wpadła do rowu. Do zdarzenia doszło na terenie gminy Mełgiew na Lubelszczyźnie.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący pojazdem marki Ford zjechał z drogi, po czym auto wjechało do rowu. W samochodzie znajdowały się trzy osoby: 34-letni mężczyzna, 37-letnia kobieta oraz ich dwuletnie dziecko - informuje Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Nikt nie chciał powiedzieć, kto prowadził
- Po zdarzeniu mężczyzna próbował uciec, a kobieta wyjechać pojazdem z rowu. Oddalającego się z miejsca zdarzenia 34-latka zauważył świadek, który ruszył za nim i zatrzymał go do czasu przyjazdu służb - informuje Elwira Domaradzka i dodaje, że nikt z uczestników nie przyznał się do kierowania pojazdem.
Kobieta i mężczyzna trafili do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych. Byli nietrzeźwi. Badanie wykazało, że 34-latek miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu, natomiast 37-latka - ponad 2,1 promila. Dodatkowo mężczyzna miał pięcioletni zakaz prowadzenia.
- Dwuletnia dziewczynka trafiła pod opiekę babci. Jej matka będzie odpowiadać na zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, bo próbowała z dzieckiem w aucie wyjechać z rowu - dodaje Elwira Domaradzka.
Teraz policjanci ustalają, kto prowadził auto przed wjechaniem do rowu. Przesłuchiwani są świadkowie i analizowane nagrania kamer monitoringu.
Zgodnie z artykułem 178 Kodeksu karnego za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat. Rodzice mogą odpowiadać też na zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia. Grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności.