Wraca sprawa wojewody, który kazał przenieść krzyż. Chcą uchylenia wyroku

Wojewoda Krzysztof Komorski
Lublin
Źródło: Google Earth
Przekroczenia uprawnień oraz obrazy uczuć religijnych - tego, zdaniem oskarżycieli prywatnych, dopuścił się wojewoda Krzysztof Komorski, który kazał zabrać z reprezentacyjnej sali urzędu krzyż i powiesić go w innej sali. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w zeszłym roku uniewinnił wojewodę. Oskarżyciele domagają się jednak uchylenia wyroku. Ostateczne rozstrzygnięcie już 5 marca.

Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrywał w środę apelację oskarżycieli prywatnych od wyroku wydanego w tej sprawie listopadzie 2025 roku przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.

Chodzi o decyzję wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego, który w grudniu 2023 roku, niedługo po objęciu urzędu, polecił zdjęcie krzyża znajdującego się w reprezentacyjnej Sali Kolumnowej urzędu i wniesienie do niej flag unijnych. Podkreślał, że chodzi o neutralność światopoglądową, a w Sali Kolumnowej spotykają się ludzie różnych wyznań i różnych kultur.

Wojewoda Krzysztof Komorski
Wojewoda Krzysztof Komorski
Źródło: Wojtek Jargiło/PAP

Przepraszał wszystkich, którzy poczuli się urażeni

Decyzja wojewody była szeroko komentowana m.in. w mediach społecznościowych, krytykowali ją posłowie PiS. Komorski przeprosił wszystkich, którzy poczuli się nią urażeni. Wyjaśniał, że krzyż nie został zabrany, tylko przeniesiony do innej sali, a on jest osobą wierzącą.

Przekroczenie uprawnień i obrazę uczuć religijnych zarzucili wojewodzie radny sejmiku województwa dolnośląskiego z PiS Tytus Czartoryski i była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz, którzy złożyli do sądu prywatny akt oskarżenia. Wcześniej prokuratura dwukrotnie odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

Sąd uznał, że nie doszło do przestępstwa

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w listopadzie 2025 roku uniewinnił Komorskiego, uznając, że oskarżyciele nie przedstawili argumentów prawnych wskazujących, że zachowanie wojewody miało znamiona przestępstwa.

Sąd uznał, że nie ma przepisów prawa powszechnie obowiązującego, które by regulowały kwestię umieszczania symboli religijnych na ścianach urzędów państwowych w Polsce. Nie ma ich także w regulaminie urzędu wojewódzkiego. Dlatego nie ma podstaw, aby przypisywać Komorskiemu przestępstwo przekroczenia uprawnień.

Pełnomocnik oskarżycieli: wiedział, że naruszył obowiązujące normy

Pełnomocnik oskarżycieli, adwokat Olgierd Pankiewicz, wnioskując o uchylenie wyroku i zwrócenie sprawy do ponownego rozpoznania, tłumaczył, że sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny czynu wojewody i niesłusznie oddalił wnioski dowodowe, m.in. przesłuchania urzędniczki, której Komorski polecił zdjęcie krzyża. Jego zdaniem te braki w postępowaniu dowodowym uniemożliwiły sądowi rzetelną ocenę zachowania wojewody.

Podkreślał też, że ocenie podlega arbitralna i samowolna decyzja Komorskiego o usunięciu krzyża, a nie o jego przeniesieniu. Pankiewicz tłumaczył, że wojewoda polecił usunąć krzyż, a dopiero dwa dni później, kiedy sprawa stała się głośna, informował, że krzyż został przeniesiony do innej sali i przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni. W ocenie pełnomocnika przeprosiny wojewody także wskazują, iż wiedział, że naruszył obowiązujące normy.

Urząd Wojewódzki w Lublinie
Urząd Wojewódzki w Lublinie
Źródło: PAP/Wojtek Jargiło

Obrońca wojewody: skoro nie ma opisanych norm, to nie można ich naruszać

Obrońca Komorskiego adwokat Sara Lipert wnosiła o utrzymanie wyroku uniewinniającego. Podkreśliła, że decyzja wojewody nie ma charakteru decyzji administracyjnej. Przywołała m.in. argumentację sądu pierwszej instancji o "próżni regulacyjnej" w tym zakresie, co w jej ocenie oznacza, że skoro nie ma opisanych norm prawnych, to także nie można ich naruszyć.

Przypomniała też ustalenia sądu o tym, że krzyż w Sali Kolumnowej został umieszczony przez kogoś, kto podjął w tym zakresie decyzję dowolną. Następnie Przemysław Czarnek jako wojewoda lubelski krzyż ten przeniósł w inne miejsce w tej samej sali i była to także jego dowolna decyzja.

Sąd: nie doszło do aktu haniebnego ani do profanacji

Sąd uznał też, że Komorskiemu nie można przypisać obrazy uczuć religijnych. Według ustaleń sądu przy zdejmowaniu i przeniesieniu krzyża nie doszło do aktu haniebnego ani do profanacji, a przeniesienie go z jednej sali do drugiej, mniej reprezentacyjnej, nie jest naruszeniem prawa.

Oskarżyciele podnosili w środę na rozprawie, że zachowanie wojewody obraża i rani uczucia wielu osób.

- W milionach polskich domów krzyż wisi na honorowym miejscu, krzyże są na cmentarzach. Usuwanie krzyża z przestrzeni publicznej głęboko nas dotyka - mówił Czartoryski.

Puacz wskazywała, że krzyż nie jest wyłącznie symbolem religijnym, ale jest wpleciony w historię polskiego narodu.

- Ktoś powiesił ten krzyż w urzędzie jako symbol wolności po tym, jak dokonały się zmiany ustrojowe w Polsce - dodała.

Wyrok już wkrótce

Komorskiego nie było na rozprawie odwoławczej. W procesie przed sądem pierwszej instancji nie przyznał się do winy. Podkreślał m.in., że jego decyzja nie oznacza usuwania krzyży z urzędu, a krzyż z Sali Kolumnowej wisi w innym pomieszczeniu.

Wyrok sądu w tej sprawie zostanie ogłoszony w czwartek, 5 marca. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Tomasz Mikulicz /tok

Czytaj także: