Pożar w firmie produkującej części do obiektów latających. Śledztwo

W ogniu stanęła hala magazynowa
Lublin. W ogniu stanęła hala magazynowa
Źródło wideo: OSP KSRG Świdnik Duży
Źródło zdj. gł.: KM PSP Lublin
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Spłonęła hala magazynowa przy ulicy Kasprowicza w Lublinie, należąca do firmy produkującej części do budowy obiektów latających. Z ogniem walczyło 60 strażaków. Straty oszacowano na około pięć milionów euro. Prokuratura wszczęła śledztwo. Analizowane są różne hipotezy, w tym celowe podpalenie.

W niedzielę o godzinie 14.40 strażacy dostali zgłoszenie o pożarze dwukondygnacyjnej hali magazynowej przy ul. Kasprowicza.

- Gdy przybyliśmy na miejsce pożar był już rozwinięty - mówił nam w niedzielę mł. kpt. Bartłomiej Pytka  z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

W ogniu stanęła hala magazynowa
W ogniu stanęła hala magazynowa
Źródło zdjęcia: KM PSP Lublin

Zawalił się dach

- Cała hala ma wymiary 100 na 30 metrów. Należy do firmy produkującej części do obiektów latających. Udało się uratować fragment części biurowej budynku, spłonęła część magazynowa. Zawalił się jej dach - opowiadał strażak.

Na miejsce wysłano 20 zastępów straży pożarnej, czyli 60 strażaków. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Akcja gaśnicza trwała około siedmiu godzin. Spłonęły elementy kompozytowe do budowy obiektów latających. Straty wstępnie oszacowano na około pięć milionów euro.

Spłonęła część magazynowa
Spłonęła część magazynowa
Źródło zdjęcia: OSP KSRG Świdnik Duży

Wszczęli śledztwo

W poniedziałek policja informowała, że trwa ustalanie przyczyn pożaru, natomiast we wtorek Prokuratura Okręgowa w Lublinie zakomunikowała, że wszczęła śledztwo w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

Firma zajmuje się produkcją części do samolotów
Firma zajmuje się produkcją części do samolotów
Źródło zdjęcia: OSP KSRG Świdnik Duży

Rzecznik prokuratury Marcin Kozak zapowiedział, że prokuratura "zweryfikuje wszelkie możliwe przyczyny powstania i rozprzestrzeniania się ognia", przeanalizuje możliwość m.in. celowego podpalenia, powstania pożaru w wyniku awarii technicznej lub z przyczyn samoistnych.

- Na obecnym, wstępnym etapie śledztwa brak jest podstaw do kategorycznego potwierdzenia lub wykluczenia którejkolwiek z przyjętych wersji zdarzenia. Obalenie bądź potwierdzenie poszczególnych hipotez nastąpi w toku śledztwa między innymi po dokończeniu oględzin oraz wydaniu kompleksowej opinii przez biegłego z zakresu pożarnictwa – stwierdził Kozak.

Na miejscu było 20 zastępów strażaków
Na miejscu było 20 zastępów strażaków
Źródło zdjęcia: OSP KSRG Świdnik Duży
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: