Podali się za policjantów, napadli, związali, razili paralizatorem. Zrabowali ćwierć miliona złotych
Do napadu doszło 8 stycznia. Sprawcy weszli do mieszkania 67-latka, przedstawiając się za policjantów. Gdy nieświadomy zagrożenia mężczyzna otworzył drzwi został od razu zaatakowany przy pomocy paralizatora, a następnie pobity i związany. Napastnicy wiedzieli, że mężczyzna ma w domu ukrytą gotówkę. Gdy znaleźli ukryte 250 tysięcy złotych uciekli z miejsca. Podczas napadu używali żelowych masek.
Dzięki operacyjnym ustaleniom policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Okręgowej, udało się namierzyć i zatrzymać podejrzanych. W działaniach lubelskich funkcjonariuszy wsparcia udzielili kryminalni z KWP w Łodzi oraz KMP w Kaliszu. Zatrzymani to mężczyźni w wieku 32, 36 i 46 lat.
Usłyszeli zarzuty, grozi im wieloletnie więzienie
"U najmłodszego z nich policjanci ujawnili i zabezpieczyli narkotyki, amunicję hukową, na którą nie miał pozwolenia oraz 10 tysięcy złotych. U 36-latka taser, papierosy bez akcyzy 8 tysięcy złotych oraz samochód marki Opel o wartości 55 tysięcy złotych. Z kolei u 46-latka policjanci zabezpieczyli 12 tysięcy złotych" - zrelacjonował podinspektor Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.
Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Lublinie gdzie usłyszeli zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co Kodeks karny przewiduje do 20 lat pozbawienia wolności. W piątek Sąd Rejonowy w Lublinie zastosował wobec podejrzanych tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.