Mieszkańcy o wybuchu na Lubelszczyźnie. "Syrena jak do ognia. Samolot, za chwilę drugi"

Mieszkańcy o wybuchu na Lubelszczyźnie
Mieszkańcy o wybuchu na Lubelszczyźnie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wycie syren, huk przelatujących samolotów i niepokój mieszkańców Lubelszczyzny. W czwartek rano polskie wojsko wykryło niezidentyfikowany obiekt w przestrzeni powietrznej i poderwało myśliwiec F-16, by go przechwycić. W okolicach Tarnawy-Kolonii znaleziono krater o średnicy 10 metrów - tam miał spaść tajemniczy obiekt.

Z mieszkańcami miejscowości rozmawiali reporterzy TVN24. Jedna z mieszkanek powiedziała, że obudził ją dźwięk syreny alarmowej we wsi - takiej jak przy pożarze. - Ja się zbudziłam, syrena wyła u nas we wsi, tak jak do ognia. Ale co i raz słyszę samolot. Jeszcze przed syreną. Leci samolot jeden. Za chwilę drugi. I co chwilę lecą samoloty. Myślę "coś się dzieje", bo tak nie latają samoloty codziennie - zrelacjonowała kobieta.

Mężczyzna, który mieszka osiem kilometrów od miejsca zdarzenia, przyznaje, że mimo tej odległości huk był bardzo wyraźny. - To było jak przelatujący samolot nad mieszkaniami - relacjonuje i dodaje, że w tamtym momencie pojawił się u niego niepokój.

Mieszkańcy o wybuchu na Lubelszczyźnie
Źródło: TVN24

Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że w czwartek rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa-Kolonia a Biskupice.

"Po godzinie 5 policjanci pomiędzy miejscowością Tarnawa-Kolonia a miejscowością Tokary na polu w odległości około 2 kilometrów od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu" - zakomunikowała policja.

Jak przekazano, miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policjantów, trwają czynności. O zdarzeniu powiadomiono służby, w tym ŻW, ABW, SKW i Prokuraturę Okręgową w Lublinie. Na miejsce skierowano policyjnych kontrterrorystów.

Tarnawa-Kolonia
Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

W nocy ze środy na czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.

DORSZ podało w czwartek rano, że środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Najbliżej granicy RP znalazł się jeden z obiektów, który o godziny 3.29 zbliżył się na odległość około 5 kilometrów, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.

"Niezidentyfikowany obiekt" w polskiej przestrzeni powietrznej

Dowództwo poinformowało, że o godzinie 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16.

O godzinie 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające.

Procedura SPO-13 uruchomiona
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Procedura SPO-13 uruchomiona

Z powodu rosyjskich ataków lotniczych na Ukrainę w Lublinie oraz w kilku innych rejonach województwa lubelskiego uruchomiony został system wczesnego ostrzegania.

Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: