Do zdarzenia doszło we wtorek (20 stycznia) po godzinie 16 w miejscowości Dokudów Drugi w powiecie bialskim na Lubelszczyźnie. Ze zgłoszenia, które trafiło do dyżurnego bialskiej komendy wynikało, że kierowca Kii, który utknął w śniegu na poboczu drogi prawdopodobnie jest nietrzeźwy.
"Kiedy osoba podróżująca ta drogą chciała pomóc w wyciągnięciu auta ze śniegu wyczuła od niego alkohol. Wyczuła go również od drugiego kierowcy, który osobowym Volkswagenem przyjechał, by pomóc w szybkim wyciągnięciu auta ze śniegu. Świadek natychmiast zadzwonił na numer alarmowy, informując o całym zdarzeniu" - przekazała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z policji w Białej Podlaskiej.
Obaj pod wpływem alkoholu
Na miejscu interweniowali funkcjonariusze z Białej Podlaskiej. Badanie alkomatem wykazało, że 63-letni kierowca Kii miał w organizmie ponad promil alkoholu. 61-latek z Volkswagena też był pijany - urządzenie wskazało blisko promil. Wykonano również tak zwane badania retrospektywne, które pozwolą ustalić, w jakim stanie znajdowali się w chwili kierowania pojazdami.
Surowe konsekwencje
Samochody trafiły na parking strzeżony. Funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi utrata prawa jazdy, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna i obowiązek zapłaty świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od pięciu do 60 tysięcy złotych. Kodeks karny przewiduje także karę do trzech lat więzienia.
Autorka/Autor: ms/ tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Biała Podlaska