Z rzeki wyłowili ciało zaginionego mężczyzny. "Sam do niej nie wpadł"

TVN24 | Łódź

Autor:
aa/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Zaginionego 65-latka wyłowili z rzeki. Śledczy twierdzą, że nie wpadł do niej sam
wideo 2/5
zychlin

Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci usłyszał 41-latek z Żychlina (woj. łódzkie). Z ustaleń śledczych wynika, że miał on wepchnąć do rzeki swojego znajomego.

Z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci do aresztu trafił 41-letni mieszkaniec Żychlina (woj. łódzkie), który po alkoholowej libacji miał wepchnąć 65-letniego znajomego do rzeki. Rodzina 65-latka zgłosiła jego zaginięcie. Po kilku dniach poszukiwań ciało mężczyzny znaleziono w rzece.

Zgłoszenie i poszukiwania

Policjanci z Kutna wyjaśniali okoliczności zaginięcia 65-letniego mieszkańca Żychlina. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do komendy policji 6 lipca. Przekazano, że mężczyzna ostatni raz widziany był 30 czerwca w jednym z mieszkań podczas libacji alkoholowej i od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną ani nie powrócił do miejsca zamieszkania.

65-latek zniknął po spotkaniu towarzyskimKPP Kutno

Ruszyły poszukiwania. W ich wyniku zatrzymano mężczyznę, który jako ostatni widział poszukiwanego i razem z nim brał udział w libacji alkoholowej. - Do poszukiwań zaangażowano kilkudziesięciu policjantów z kutnowskiej komendy, komisariatów policji w Żychlinie i Krośniewicach. Wykorzystano również psy służbowe oraz dron z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Czynności poszukiwacze zostały wsparte także działaniami straży pożarnej, która sprawdzała koryto zarośniętej rzeki Słudwi. Komunikaty o zaginięciu mężczyzny rozpowszechniono też w mediach - zrelacjonowała Edyta Machnik z kutnowskiej komendy policji.

Ciało w rzece

Ciało mężczyzny odnaleziono w korycie rzeki 9 lipca. Na miejscu specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza zabezpieczyła materiał dowodowy. Dzień później zatrzymanemu 41-latkowi, który według śledczych miał wepchnąć 65-latka do rzeki, postawiono prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Za to przestępstwo grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Kutnie sąd zdecydował, że 41-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Zarzut usłyszał 41-latek KPP Kutno

Autor:aa/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: KPP Kutno