Do naszego dziennikarza zgłosiła się pani Marta, mieszkanka Zgierza, która była w niedzielę na spacerze w Lesie Krogulec. To niewielki kompleks leśny, z którego korzystają między innymi mieszkańcy największego w mieście osiedla 650-lecia. Zgierzanka poinformowała nas, że trwa tam wycinka drzew na dużą skalę i miejscami wycięto duże, zdrowe drzewa. - Trwa tu dosłownie rzeź. Pół lasu chyba wycięli, co się tylko dało. Poniszczyli tak las, że masakra. Przecież każdy wie, że to nasze zielone płuca i jedyna oaza spokoju w okolicy - powiedziała mieszkanka. - Dlaczego leśnictwo to robi? Tutaj naprawdę przychodzi złapać czystego powietrza mnóstwo ludzi. Tego jest tyle wycinane, że ten las za chwilę zniknie - dodała. Pokazała nam zdjęcia, na których widać rozjeżdżone leśne drogi i leżące przy nich kupki z ułożonym drewnem.
"Konieczne ze względów hodowlanych i przyrodniczych"
O wycinkę zapytaliśmy szefa Nadleśnictwa Grotniki. Potwierdził, że w lesie Krogulec trwa wycinka drzew. - To są normalne zabiegi gospodarcze wykonywane zgodnie z planem urządzenia lasu i one są konieczne ze względów hodowlanych i przyrodniczych. To nie jest rzeźnia, owszem jest duży obszar objęty, natomiast cięcia są jednostkowymi, a w niektórych miejscach są to kępowe wycinki, zabiegi o charakterze przerębowym - wyjaśnił nadleśniczy Wojciech Cabaj z Nadleśnictwa Grotniki.
I dodał, że posadzone będą nowe drzewa. - Albo w sposób naturalny ten drzewostan będzie odnawiany, albo jeżeli nie da się naturalnie odnowić, to robimy to w sposób sztuczny, więc to nie jest tak, że to wycinamy i nic tam nie będzie - zapewnił nadleśniczy Wojciech Cabaj.