Wilk wpadł w kłusownicze wnyki. Leśnicy podjęli "bolesną decyzję"

O życie wilka walczą specjaliści w Leśnym Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Piotrkowie.
Kłusowników szuka policja
Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego
Wilk złapany w kłusownicze wnyki, którego odnalazła kobieta spacerująca po lesie w pobliżu miejscowości Zawały (Łódzkie) został poddany eutanazji. - Ten wilk zginął nie z powodu choroby czy naturalnego porządku przyrody, lecz przez ludzką chciwość i okrucieństwo - napisali w poście w mediach społecznościowych leśnicy. Kłusowników, którzy doprowadzili do dramatu wilka poszukuje policja.

Kobieta, która wybrała się na spacer z psem 29 stycznia początkowo myślała, że we wnyki wpadł inny pies. - Zaalarmowała policję i Nadleśnictwo Piotrków. Szybko zajęliśmy się sprawą - mówił Paweł Kowalski z Nadleśnictwa Piotrków. Na miejscu okazało się, że uwięziona została przednia, prawa łapa zwierzęcia. - Wilk był już bardzo wyczerpany i w złym stanie. Nie wiemy, od jak długiego czasu był w potrzasku, ale z pewnością jego dramat trwał dość długo - zaznaczał rozmówca tvn24.pl.

Wilk poddany eutanazji

W czwartek rano nadleśnictwo w Piotrkowie Trybunalskim poinformowało w mediach społecznościowych, że mimo walki o życie wilka, trzeba było poddać go eutanazji.

Leśnicy wyjaśnili, że "łapa nie odzyskała ukrwienia". A w przypadku Wilka "utrata jednej przedniej łapy prowadziłaby do przeciążenia drugiej, a w warunkach naturalnych szybko zakończyłoby się to kolejnymi urazami i cierpieniem".

"(....) Była to decyzja bolesna, ale podyktowana troską o dobro zwierzęcia. Od początku konsultowaliśmy sytuację z dr Sabiną Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" oraz z innymi doświadczonymi lekarzami weterynarii. Wszystkie opinie były jednoznaczne. Ten wilk zginął nie z powodu choroby czy naturalnego porządku przyrody, lecz przez ludzką chciwość i okrucieństwo. Wnyki są narzędziem kłusownictwa – cichym, niewidzialnym zabójcą, który nie wybiera ofiary. Dziś był to wilk. Jutro może to być inne dzikie zwierzę, pies, a nawet człowiek. Obecnie przygotowujemy pełną dokumentację leczenia dla Policji w Bełchatowie, która prowadzi dochodzenie w sprawie kłusownictwa. Mamy nadzieję, że sprawca zostanie ustalony, a ta historia nie zostanie zapomniana" - czytamy we wpisie leśników z Piotrkowa.

Wilk musiał zostać poddany eutanazji
Wilk musiał zostać poddany eutanazji
Źródło: Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe

Policja na tropie

Przedstawiciel piotrkowskiego nadleśnictwa mówi, że wnyki były rozstawione na szlaku saren.

- To zdarzenie pokazuje, jak okrutne jest działanie kłusowników - podkreśla Kowalski.

Osób, które rozstawiły wnyki szuka policja.

- Czynności są w toku. Na razie sprawcy nie zostali odnalezieni - informowała w środę aspirant Marta Bajor z bełchatowskiej komendy powiatowej.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: