Chcieli odjechać, nie zdążyli. Pierwsi zatrzymani po brutalnej bójce na A1

Łódź

Do ataku doszło jesienią w Krzyżanowie (woj. łódzkie)Policja w Łodzi
wideo 2/6

Jedni zrobili sobie przerwę w podróży na mecz. Zjechali z autostrady A1 na MOP w Krzyżanowie (woj. łódzkie). Wtedy zaatakowali ich drudzy - kilkudziesięciu pseudokibiców, którzy wybiegli z busów zatrzymanych na autostradzie. Atak nagrały kamery monitoringu. Blisko pół roku po zdarzeniu zatrzymano trzech podejrzanych.

O tym, że grupa fanów Piasta Gliwice została zaatakowana, policjanci dowiedzieli się od operatorów kamer zainstalowanych na MOP-ie. Monitoring nagrał całe zdarzenie. Na filmie udostępnionym nam przez policję widać, jak odpoczywający mężczyźni wsiadają do niewielkiego busa i szykują się do dalszej drogi. Zabrakło im kilku sekund.

Kamery zarejestrowały, jak kilka samochodów (w tym bus) zatrzymuje się na autostradzie. Wybiega z nich kilkudziesięciu mężczyzn, którzy biegną w kierunku odjeżdżającej grupy.

- Niektórzy z zaatakowanych kibiców zdążyli schować się do środka. Napastnicy jednak zaczęli ich wyciągać na zewnątrz, tam byli bici i kopani - opowiada mł. insp. Joanna Kącka z łódzkiej policji.

Całe zdarzenie trwało kilka minut. Jak piszą policjanci w oficjalnym komunikacie, agresorami byli "członkowie bojówek Siarki Tarnobrzeg i Wisły Sandomierz".

Zatrzymani

Kiedy policja przyjechała na MOP, zaatakowanych kibiców już nie było.

- Zostali zatrzymani w drodze. Tak jak przypuszczaliśmy, nie mieli chęci na współpracę z policją - zaznacza Kącka.

Funkcjonariusze musieli skupić się przede wszystkim na analizowaniu nagrań z kamer na parkingu.

- W wyniku przeprowadzonych czynności i typowań kryminalnych doszło do zatrzymania trzech mężczyzn w wieku 26 i 33 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu. Jeden z nich się przyznał do stawianych mu przestępstw, inni złożyli wyjaśnienia, które jednak nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym - opowiada Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Zatrzymani to mieszkańcy woj. świętokrzyskiego, podkarpackiego oraz Warszawy.

- Zastosowano wobec nich dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych - opowiada Kopania.

Dodaje, że w tej sprawie niewykluczone są kolejne zatrzymania.

Pseudokibice na autostradzie

W ostatnich miesiącach kilkukrotnie policjanci musieli interweniować na autostradzie w związku z aktywnością pseudokibiców. W połowie maja policjanci zapobiegli tzw. "ustawce" pomiędzy pseudokibicami Widzewa Łódź i fanami ŁKS, którzy jechali na mecz wyjazdowy do Lubawy (woj. warmińsko-mazurskie).

Napastnicy chcieli zatrzymać autobus wstrzymując ruch na autostradzie A1. W tym celu część grupy była przebrana za drogowców. Policjanci jednak zdążyli interweniować, zanim w pobliże zasadzki przyjechały autobusy z fanami ŁKS.

W styczniu na autostradzie A1 w okolicy węzła Swarożyn (woj. pomorskie) kilkudziesięciu mężczyzn zatrzymało auta, wysiadło z nich i próbowało zatrzymywać samochody, którymi poruszali się kibice innych klubów sportowych. Ruch na autostradzie został wstrzymany, trasę potem udrożnili policjanci.

Autor: bż//ec/jb / Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: Policja w Łodzi