W piątek wczesnym popołudniem z jednego z domów jednorodzinnych przy ulicy Sosnowej w Skierniewicach nadeszło zgłoszenie dotyczące zachorowania. Na miejsce pojechał zespół ratownictwa medycznego. Urządzenia pomiarowe ratowników wskazały, że w budynku unosi się tlenek węgla.
Załoga ambulansu wezwała na miejsce strażaków. - Potwierdziliśmy, że w budynku unosi się niebezpieczne stężenie tlenku węgla. Wyłączyliśmy z użytkowania instalację grzewczą - powiedział tvn24.pl st. kpt. Bartłomiej Wójcik, oficer prasowy skierniewickiej straży pożarnej.
Do szpitala trafiło pięć osób z objawami zatrucia tlenkiem węgla, wszystkie były jednak przytomne. - To cztery kobiety w wieku 17, 27, 49 i 83 lat, a także miesięczne niemowlę, dziewczynka - dodał st. kpt. Wójcik.
"Cichy zabójca"
Czad, czyli tlenek węgla, to bezwonny i bezbarwny gaz, który powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw. Nazywany jest "cichym zabójcą", ponieważ bardzo trudno jest go wykryć samodzielnie.
Czad dostaje się do organizmu przez układ oddechowy, a następnie zaburza dystrybucję tlenu dostarczanego do całego organizmu przez krew. Duże stężenie tlenku węgla może być śmiertelnie niebezpieczne.
Objawy zatrucia czadem to: ból głowy, zawroty głowy, ogólne zmęczenie, duszność, senność, nudności, zaburzenia orientacji, trudności z oddychaniem, przyspieszony i nieregularny oddech, utrata przytomności.
Autorka/Autor: bp/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24