Do zdarzenia doszło 24 czerwca w Radomsku. Przed godziną 14 do oficera dyżurnego wpłynęło zgłoszenie dotyczące kierującego samochodem osobowym, który nie utrzymywał prawidłowego toru jazdy, stwarzał poważne zagrożenie, a w pewnym momencie omal nie potrącił pieszych.
Blisko trzy promile alkoholu
Jak informuje aspirant Dariusz Kaczmarek z radomszczańskiej policji, na miejsce skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze zauważyli wskazany pojazd na ulicy Narutowicza, zawrócili i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych wydali kierującemu polecenie zatrzymania się do kontroli drogowej. - Mężczyzna zignorował jednak polecenia policjantów i kontynuował jazdę. W pewnym momencie policjanci wyprzedzili Seata i zatrzymali radiowóz przed nim, blokując dalszą możliwość ucieczki. Kierowca początkowo się zatrzymał, jednak po chwili gwałtownie ruszył i uderzył w oznakowany radiowóz. Następnie zahaczył o stojący na poboczu inny pojazd i ponownie podjął próbę ucieczki. Po krótkim pościgu mężczyzna został zatrzymany - relacjonuje policjant.
Od siedzącego za kierownicą 40-latka wyczuwalna była silna woń alkoholu, badanie stanu trzeźwości wykazało blisko trzy promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. 40-latkowi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.