Zebrała pieniądze na studniówkę, ale nie przekazała ich do właściciela lokalu. Usłyszała zarzuty
O sprawie informowaliśmy na tvn24.pl w połowie stycznia. Do portalu piotrkowski24.pl, maila napisali poszkodowani rodzice, którzy, by studniówka się odbyła, musieli ponownie dokonać wpłat. A te nie były małe - 350 złotych za każdego uczestnika imprezy.
Wcześniej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa została powiadomiona policja. - Zawiadomienie dotyczące przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 13 420 złotych zostało złożone 29 grudnia przez jednego z rodziców Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim - mówiła młodsza aspirant Edyta Daroch, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Zarzuty przywłaszczenia mienia
Teraz policjantka poinformowała, że przesłuchano matkę jednej z uczennic, która zebranych pieniędzy nie przekazała do lokalu.
- Kobieta usłyszała zarzuty przywłaszczenia mienia. Przyznała się, że przywłaszczyła pieniądze, które miały być przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z organizacją studniówki - powiedziała mł. asp. Edyta Daroch.
Kobiecie grozi od 3 miesięcy do pięciu lat więzienia. Sprawą zajmie się prokuratura.
Autorka/Autor: pk/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: archiwum TVN24