TVN24 | Łódź

Zjechał na torowisko, w jego auto uderzył tramwaj. Kierowca zginął na miejscu

TVN24 | Łódź

Autor:
Źródło:
TVN24 Łódź
Do wypadku doszło we wtorek po południuTVN24 Łódź
wideo 2/3
TVN24 ŁódźDo wypadku doszło we wtorek po południu

Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności śmierci 68-letniego taksówkarza, który zginął we wtorek po południu w Łodzi. Kiedy zjechał na torowisko, w bok jego samochodu uderzył tramwaj.

Biała taksówka kierowana przez 68-latka jechała ulicą Piotrkowską od placu Reymonta w kierunku placu Niepodległości. Przed skrzyżowaniem z ulicą Sieradzką taksówka nagle zjechała w lewo. Według świadków, z którymi rozmawialiśmy na miejscu wypadku, taksówkarz próbował nawrócić, żeby zabrać klienta czekającego z drugiej strony ulicy. Starszy aspirant Marzanna Boratyńska z łódzkiej policji mówi tvn24.pl, że podczas manewru 68-latek za kierownicą taksówki zjechał na torowisko, po którym jechał tramwaj linii numer 5.

- Tramwaj uderzył w bok taksówki na wysokości drzwi kierowcy. Siedzący za kierownicą 68-latek poniósł śmierć na miejscu - przekazuje Boratyńska.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Tragedia w centrum

Siła uderzenia była tak duża, że rozbite auto wpadło jeszcze na czekający na światłach z drugiej strony skrzyżowania inny samochód. Za kierownicą siedział 19-latek, tegoroczny maturzysta. 

- Na szczęście ani on, ani kierowca tramwaju nie mają obrażeń. Obaj mężczyźni byli w momencie zdarzenia trzeźwi. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne skierowało na miejsce zdarzenia psychologa, aby zaopiekował się motorniczym - dodaje policjantka.

Funkcjonariuszka nie chce odnosić się do wersji, którą przedstawiali nam świadkowie. - Na tym etapie jest zbyt wcześnie, żeby przesądzać o tym, co było przyczyną tragedii. Trzeba drobiazgowo, bazując na zabezpieczonych dowodach, odtworzyć przebieg zdarzenia - ucina Boratyńska.

Do wypadku doszło przed skrzyżowaniem ulicy Piotrkowskiej z Sieradzką

Autor:

Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Łódź