Syn wygrał konkurs. Ojciec dyrektorem i szefem komisji konkursowej

Kontrowersje po wynikach konkursu
Ratownicy medyczni przejdą szkolenia z samoobrony. Rząd zastanawia się, jak zwiększyć ich bezpieczeństwo
Źródło wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jako jedyny będzie koordynatorem zespołów pogotowia w dwóch łódzkich dzielnicach. Wygrał konkurs, w którym szefem komisji był jego ojciec. Dzięki temu zarobi 10 tysięcy złotych.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Praca koordynatora jest prestiżowa i wiąże się z dobrymi pieniędzmi. - To wyraz uznania i zaufania, na to stanowisko nie pchają się żółtodzioby - mówią nam ratownicy medyczni z łódzkiego pogotowia. Koordynator ma nadzorować codzienne funkcjonowanie zespołów i dbać, żeby działały one sprawnie. Ma tworzyć grafiki, rozwiązywać konflikty i reagować na sytuacje kryzysowe. Wynagrodzenie zależy od liczby zespołów, którymi koordynator ma się zajmować. I tak, za każdy zespół pracujący na Śródmieściu i Widzewie koordynator dostaje 900 złotych. Ponieważ łącznie jest ich 11, koordynator dostanie 9900 złotych plus 600 złotych za dwa motoambulanse, czyli karetki na motocyklach. 

Pozostało 88% artykułu
Czytaj także: