Do zdarzenia doszło 22 maja, przed godziną 7. Dyżurny stanowiska kierowania łódzkiej komendy odebrał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał zaatakować przechodzącą obok niego kobietę. Na miejsce udali się policjanci, którzy po przybyciu zastali jedynie świadka zdarzenia. Mężczyzna zrelacjonował przebieg zajścia, bo pokrzywdzona kobieta została przewieziona do szpitala, a sprawca się oddalił.
Kopnął kobietę w głowę
Jak informuje podkomisarz Kamila Sowińska z KMP w Łodzi, zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na wyjaśnienie okoliczności zdarzenia oraz wytypowanie napastnika. - Jak się okazało, pokrzywdzona po opuszczeniu pociągu na jednym z łódzkich dworców kierowała się w stronę pobliskiej pętli tramwajowej. W pewnym momencie straciła równowagę i przypadkowo otarta się o nieznaną kobietę, która szła w towarzystwie partnera. Mężczyzna zareagował agresją i kopnął 55-latkę w głowę. Siła była tak duża, że osunęła się ona na schody - przekazuje policjantka.
Policjanci pokazali nagranie ze zdarzenia, które jest wstrząsające.
Zarzuty dla 41-latka
Dzisiaj rano policjanci zatrzymali 41-latka i usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu. - Przesłuchany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. W ramach wyjaśnień wskazał, że kopnął pokrzywdzoną, albowiem wydawało mu się, że sięga ona do torebki jego partnerki - czego nie potwierdza zgromadzony materiał dowodowy. Z uwagi na możliwość wymierzenia surowej kary oraz związaną z tym obawę ucieczki prokuratura planuje skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania - przekazał rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej, prokurator Paweł Jasiek.